Tajlandia na 2 tygodnie: ceny, koszty, porady, źródła wiedzy [poradnik]

To był nasz pierwszy kontakt z Azją. Ponad 2 tygodnie w Tajlandii. Skonfrontowaliśmy swoje wyobrażenia z rzeczywistością. A że nie jesteśmy francuskimi pieskami, w poznawaniu kraju postawiliśmy na różnorodność. Jak wyglądała nasza mapa podróży? Jaki klucz obrać przed pierwszym wyjazdem – najwygodniej czy najtaniej? Zobacz nasz praktyczny (i długi!) wpis. Dzielimy się z Tobą subiektywnymi spostrzeżeniami. Są ceny, koszty, wskazówki i linki do źródeł.

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Masz miejsca o których marzysz? Wierzymy, że tak! My też mamy takie. Myślisz o nich zawsze wtedy, gdy ktoś inny opowiada Ci o nich lub o tym czytasz. Albo gdy serwis z tanimi lotami wrzuci super ofertę opatrzoną zdjęciem, na którym błękit nieba, lazur morza i pozostała paleta barw jest nienaturalnie nasycona kolorami. Jakby suwak w fotoszopie zaciął się komuś na skrajnych wartościach. Mimo wszystko Twoja wyobraźnia pracuje…

Kiedy kolejny raz jesz np. zielone curry w tajskiej knajpie, gdzieś w Polsce i nie zadowala Cię fakt, że danie przygotował rodowity Taj. Marzysz o prawdziwym kokosie. Szukasz autentyzmu.

mango-sticky-rice-oraz-kokos
Smaki, jak dla nas, klasy premium – świeży kokos i mango sticky rice. Bar przy plaży Ao Nang Beach. Listopad 2016 r.

Tajlandia była naszym wspólnym podróżniczym celem od dawna. Do tej pory przemierzaliśmy głównie Europę. Uznaliśmy, że czas najwyższy swoje wyobrażenia o tym kraju skonfrontować z rzeczywistością. Byliśmy gotowi na to, by poznać ten najbardziej przyjazny „europejski” kraj w Azji Płd. – Wsch. Bo ileż można słuchać i czytać opowieści o prawdziwie soczystym mango?! Zjedzmy go! Czy naprawdę przejażdżka tuk-tukiem jest niebezpieczna? Sprawdźmy to! Czy uda nam się zobaczyć słonie? Przekonajmy się! Czy w tajskiej dżungli zjedzą nas komary? Wyjdźmy im naprzeciw! Czy Krabi jest rajskie? Zobaczmy to na własne oczy! Czym pachnie Bangkok? Jedźmy tam!

mango-bangkokStoisko z owocami na Chinatown w Bangkoku. Październik 2016 r.


Kiedy byliśmy: 28 października – 15 listopada 2016 r. (przed startem tzw. wysokiego sezonu).
W dużym skrócie, tak wyglądała nasza trasa: Bangkok – Ayutthaya – Ao Nang – Krabi – Khao Sok – Bangkok (wrzucamy poniżej interaktywną mapę).

Poniżej piszemy dla Ciebie o tym:

  1. Samodzielny wyjazd
    • jak zacząć?
    • o czym warto pamiętać
  2. Nasza mapa podróży
    • odwiedzone miejsca i trasa
  3. Tajlandia i bilety lotnicze – kiedy kupić?
    • z jakim przewoźnikiem?
    • jakie masz alternatywy?
    • triki i pomysły – z czego skorzystaliśmy?
    • brać bagaż rejestrowany czy podręczny?
    • skąd lecieć? 
  4. Noclegi i hotele
    • gdzie rezerwować noclegi?
    • czym warto się kierować przy wyborze noclegu?
    • jaki klucz obrać – najtaniej czy najwygodniej?
    • jakie były nasze wybory?
  5. Co zobaczyć przez 2 tygodnie?
    • jaki klucz obrać, czyli potrzeby kontra rzeczywistość
  6. Jak i czym poruszać się po Tajlandii?
    • czy pociąg i samolot to jedyny wybór?
    • wypożyczenie skutera (skan umowy)
  7. Ceny w Tajlandii
    • od biletu na pociąg w trzeciej klasie (3,5 THB) do kolacji w tajskiej dżungli (500 THB)
    • przykładowe wydatki w Khao Sok, Ayutthaya, Krabi, Ao Nang Bangkok
  8. Żałoba w Tajlandii po śmierci Króla
    • czego doświadczyliśmy na miejscu? Czego możesz się spodziewać?
  9. Źródła wiedzy o Tajlandii
    • gdzie warto zajrzeć? Jaka jest pogoda w Azji?
  10.  Podsumowanie
    • tajlandia na 2 tygodnie – koszt wyjazdu?
    • subiektywne podsumowanie

A jakie są nasze świeże odczucia po powrocie?


Tajlandia nie jest rajska

No ale jak to! – krzykniesz marszcząc czoło. Słabo, to ja nie czytam dalej – ktoś z Was pomyśli w duchu. Tak, zaczęliśmy ten poradnik nietypowo. Ale bez obaw – nie będziemy Cię obdzierać z resztek nadziei na to, jak spędzić 2 tygodnie w Tajlandii. Z jednej strony odczarowaliśmy ten kraj w naszych wyobrażeniach, bo wszyscy dookoła karmili nas wizerunkiem rajskiej Tajlandii. Z drugiej, doświadczyliśmy emocji i poznaliśmy smaki, których nie da się szybko zapomnieć. I których nie znajdziemy u siebie.

khaosan-road-bangkok
Bary przy Rambuttri Alley. Październik 2016 r.

Przełamaliśmy lęk i obawy przed podróżą do Azji (pewnie ktoś inny dopisze – Tajlandia to dopiero pikuś), bo czym innym jest czytać o podróżowaniu po tym kraju, a doświadczyć tego osobiście. My nabraliśmy ochoty na więcej.

Ale co z tym rajem? Wiesz, to pojęcie względne. Każdy ma swoją własną definicje. Dla jednych będą to górskie szlaki i ośnieżone szczyty. Ktoś inny spokój i ciszę odnajdzie na podmiejskiej działce bujając się w hamaku. To będzie jego mały raj. Są i tacy, których wymagania są niewielkie, a spełnione przez zasadę 3S: Sun, sand, sea – bez względu na kraj czy kontynent. Rajem może być już spotkanie ze słoniem (ale bynajmniej nie na jego grzbiecie) lub spektakularny widok z niekończącym się horyzontem.

Pełna zgoda, zobaczyliśmy tylko urywek Tajlandii, ale rzekomo ten najbardziej rajski.

tup-island
Tup Island. Na trasie wycieczki pod nazwą „4 Island”. Listopad 2016 r.

Zanim pojawią się na blogu historie z wyjazdów, film i zdjęcia, chcemy podzielić się z Tobą naszym doświadczeniem o tym, jak zorganizowaliśmy po raz pierwszy samodzielny wyjazd do Tajlandii. Sezon na ten kraj trwa. Na co zwracaliśmy uwagę, co nas bardzo zaskoczyło, z jakich źródeł informacji korzystaliśmy. Popełnialiśmy błędy. Bo nie wszystko udało się zaplanować i przewidzieć. Nie o wszystkim przeczytasz w sieci, a tym bardziej w papierowych przewodnikach. Wyciągnij więc z poradnika to, co uważasz i realizuj marzenia. Będziemy wdzięczni jeśli udostępnisz go dalej.

Jeśli masz pytania lub uwagi? Podziel się nimi w komentarzu. Niech ten poradnik będzie jak najbardziej aktualny!

Samodzielny wyjazd – jak zacząć?

Pracujesz na etacie czy masz wolny zawód? W obu przypadkach zrób dobry plan. My na dużej kartce nakreśliliśmy oś czasu, która wyznaczyła nam ramy całego wyjazdu, czyli dzień wylotu i dzień powrotu. Stopniowo pojawiały się na niej kolejne punkty zaczepienia (miejsca, hotele, noclegi, atrakcje). Przypinaliśmy pinezki. Na kartce lądowały maźnięcia mazakiem. Były też notatki – to, co już mamy, i to czego nam brakuje. Przedwyjazdowa mapa pełniąca rolę wizualizacji naszych pomysłów. Taki wyjazd różni się od, dajmy na to, weekendowego wypadu. Warto potraktować go jaki mini-projekt.

Pomyśl, kiedy chcesz jechać, oblicz i oszacuj swoje możliwości finansowe oraz kondycyjne i… zacznij działać. Skoro nam się udało, a Ty czytasz ten wpis, to Tobie także może się udać. Weź głęboki oddech i po prostu uwierz w to, że można zrealizować wiele podróżniczych marzeń. Nie ma co filozofować i uprawiać podróżniczego coachingu. Pamiętaj tylko o jednej rzeczy…

Podróżujesz dla siebie

Mawiają, że w życiu grunt, to dobre nastawienie. Zapytacie, a jak się to ma do tego wyjazdu? Żeby zbytnio nie moralizować – nie podróżujesz dla rodziny i znajomych. Oni o Twoich kolorowych fotkach prędzej czy później zapomną. Wy ze swoimi wspomnieniami zostaniecie na dłużej. Nie ulegaj więc niczyjej presji, bo musisz coś zrobić, przed kimś się wykazać. Jeśli prowadzisz bloga – skup się na nim w drugiej lub trzeciej kolejności. Bo przyznamy się Wam, że czuliśmy na początku taką presję. Teraz odpuściliśmy. Z nikim się nie ścigaj (kurcze, miało nie był coachingu…).

Środki na bilet lotniczy i budżet na wyjazd

Bilet będzie (raczej) najdroższą częścią Twojej samodzielnej podróży. Sam pobyt może być tańszy niż rodzinne wakacje nad Polskim morzem. Jak zabrać się do oszczędzania? Pisaliśmy o tym w naszym wpisie, skąd brać pieniądze na podróże – 8 sposobów na rozsądne oszczędzanie. Nie mamy ponadprzeciętnych dochodów, ale – póki co – jeden ważny priorytet. Są nimi podróże. Dla przykładu: wiesz, ile zebraliśmy z puszki w ciągu 11 miesięcy, ze spontanicznie wrzucanych pięciozłotówek? Równe 600 zł.

Tajlandia na 2 tygodnie – nasza mapa podróży

Planowanie ponad 2 tygodniowego wypadu do Tajlandii musiało być sztuką kompromisu. To rozległy kraj. Atrakcji mnóstwo. Nie da się wszystkiego zobaczyć. Poniżej nasza mapa podróży.

Zobacz nasz profil na Instagramie – pod zdjęciem zawsze odnajdziesz krótką historię.

Jak zwiedzać przez 2 tygodnie?

Kluczem, który określił nasz wyjazd była różnorodność – tajska dżungla, urokliwe jezioro, plaże Krabi i okoliczne wyspy na Morzu Andamańskim, tłoczny i barwny Bangkok. Poruszaliśmy się tuk-tukiem, miejskim i potwornie zatłoczonym autobusem, taksówką, pociągiem w 3. klasie w ciągu dnia i klimatyzowaną kuszetką w nocy, skuterem w okolicy Ao Nang i po drodze do innych atrakcji. Z Bangkoku na Krabi polecieliśmy liniami AirAsia. Jako że nie jesteśmy francuskimi pieskami byliśmy przygotowani na niewygody, ale i komfortowy pobyt (4-gwiazdkowe domki z drewna tekowego).

Wachlarz różnych miejsc, odmiennych środków lokomocji, miejsc zakwaterowania zagwarantował nam wiele wrażeń z podróży.

thai-people-thai-train-to-ayutthaya-third-class-zalatana-para-blog
W pociągu 3. klasy w drodze z Bangkoku do Ayutthaya

Co to oznacza dla Ciebie?

Planując podróż do Tajlandii określ i weź pod uwagę:

  • budżet, osobiste preferencje, marzenia i pragnienia,
  • czy chcesz się często pakować czy osiąść gdzieś na kilka dni,
  • ceny biletów wstępu i ceny poszczególnych atrakcji („taaaaj masaaaaażż”),
  • rezerwacje lotów/biletów na transport wewnątrz kraju,
  • zmienność pogody w różnych rejonach Tajlandii (najlepszy „sezon na Tajlandię” zaczyna się w listopadzie, w kończy w marcu-kwietniu).

Wiele rzeczy nie będzie zależało od Ciebie. Nie spinaj się i pamiętaj, że jeśli choć 70-80% uda Ci się zrealizować przed wyjazdowy plan – będzie dobrze. Tajlandia kusi na miejscu. Niewykluczone, że dasz się ponieść spontanicznym przygodom.


ao-nang-sunset-zachod-slonca-ao-nang-plaza
Zachód słońca z plaży Ao Nang Beach – listopad 2016 r.

Bilety do Tajlandii

Przygotowania do wyjazdu rozpoczęliśmy 6 miesięcy przed wylotem. Zaczęliśmy od biletu. Kupiliśmy go w kwietniu, by tajski podmuch ciepłego wiatru poczuć już pod koniec października, na starcie tamtejszego sezonu. Kolejnym punktem całego planu był określenie atrakcji i miejsc noclegowych. Skąd taki wybór? Pracujemy na etacie. Choć kalendarz jesienny ułożył się dla nas pomyślnie, musieliśmy trzymać się określonego terminu.

Bilet lotniczy do Tajlandii, w naszym przypadku, to była najdroższa część całego budżetu. Jaką zasadą kierowaliśmy się przy jego kupnie? Im wcześniej tym lepiej. Nic nowego. Choć i tu nie ma reguły. W serwisach w tanimi lotami oraz wyszukiwarkach lotów (np. skyscanner.pl, kayak.pl, flipo.pl) regularnie pojawią się promocję, do Bangkoku, na Phuket czy Krabi.

Cena poniżej 2000 zł jest dobrą ceną za lot w 2 strony.

Kluczowe jest, byś określił/-ła swój priorytet – chcesz dostać się tam tanio czy wygodnie? Determinuje to ogólny czas dotarcia do Tajlandii i komfort samej podróży.

bangkok-traffic-panorama
Bangok – widok na plątaninę dróg z 87. piętra wieżowca Bayioke Sky Hotel

Postawiliśmy na to drugie. Wybór padł na linie Qatar Airways. Do momentu zakupu biletu, w kwietniu, kilka razy w tygodniu śledziliśmy promocje lotnicze. Postawiliśmy na sprawdzone narzędzia i alerty. Przydały się przypomnienia na maila z serwisu Skyscanner (alert cenowy). Ostatecznie jednak bilet kupiliśmy bezpośrednio na stronie przewoźnika. Koszt: 1954 zł za 1 os. w 2 strony. Jedyny minus tej propozycji to 6 godzinny postój na katarskim lotnisku. Za bilet lotniczy z krótszą pauzą (max. do 1,5 h) zapłacisz zwykle od 200 do 400 zł więcej. Takie ceny zarejestrowaliśmy wiosną 2016 r.

Jak wyglądał nasz lot? Warszawa – Doha (czas lotu ok. 5:30 min). Postój 6 godzinny. Transfer z Doha do Bangkoku (czas lotu: 6:30 h). Pomyśl zatem, czego oczekujesz i dokonaj wyboru. Być może będziesz miał/-miała ochotę na krótki citybreak w Doha, Pekinie lub Kijowie. Finalnie, przelot katarskim przewoźnikiem okazał się znakomitym wyborem, choć na pokładzie dała nam w kość przeklęta klimatyzacja. Z Kataru wylecieliśmy z… katarem.

qatar-airways-economy-class-on-board
Na pokładzie samolotu na trasie Warszawa – Doha.

Tanie loty do Tajlandii – pozostałe opcje

Jest wiele alternatyw dotarcia do Tajlandii. Rośnie rywalizacja między liniami lotniczymi, bo ten kraj na dopływ turystów nie narzeka. Każdy będzie zadowolony. Jakby powiedział tajski sprzedawca po negocjacjach: – Good for me, good for You, my friend. Czyli mniej więcej, w wolnym tłumaczeniu – Wilk syty i owca cała. Ty możesz na tym skorzystać. W 2017 r. należy się spodziewać konkurencyjnych cen na ten azjatycki kierunek. Do Polski wchodzą nowe linie lotnicze, także z Azji. Co proponują inni? Sprawdź poniższych przewoźników!

Bilety kupisz już za 1200 – 1400 zł w dwie strony. Jest coś jeszcze – to oferta w formule „open-jaw”, czyli różne miejsca wylotu i przylotu (np. wylot z Pragi, powrót do Berlina). Cena takiej wyprawy w 2 strony może kosztować ok. 250-300 euro (1330 zł). Pytanie: czy po doliczeniu dojazdu do lotnisk i powrotu oferta nadal będzie kusić? Jeśli chcesz skalkulować dalej, skorzystaj z ofert przewoźników lub dosiądź się do kogoś: Polski Bus, BlaBlaCar, LuxExpress, EcoLines, FlixBusMieszkasz w Zachodniej Polsce? Świetnie! Doskonałym wyborem będą loty z Berlina.

Bagaż podręczny czy rejestrowany?

Pytamy nie bez kozery, bo atrakcyjne bilety (ten najtańsze) mogą objąć (choć nie jest to regułą) tylko bagaż podręczny. I wiesz co, przyznamy Ci się, że gdybyśmy lecieli po raz drugi na 2 tygodnie wybralibyśmy właśnie tę opcję bagażu. Dlaczego? Nie ma potrzeby brania nadmiaru garderoby. Nie, w Tajlandii nie przyda Ci się bluza i 3 pary spodni. Nocą temperaturą nigdy nie spada poniżej 20 stopni (w Khao Sok co najwyżej 18-19 st.). Chyba, że deptaki w Ao Nang czy na Phuket potraktujesz jako wybieg dla modeli, a Twoje potrzeby wymagają zabrania wielu kreacji. OK, droczymy się. To zawsze indywidualna kwestia, ale przemyśl ją. Wiele rzeczy kupisz na miejscu (klapki, koszulki, spodenki). W kurortach odnajdziesz pralnie (cennik na dole wpisu).

Zobacz jak wyglądały nasze rejestrowane bagaże. Z przodu plecak Asi, z tyłu mój niezniszczalny-idealny (pamiętający czasu autostopu pod Zachodniej Francji 12 lat temu).

bagaz-do-tajlandii-dla-pary
W hotelu Qiu Hotel Sukhumvit tuż przed powrotem.

Noclegi w Tajlandii – rezerwować w Polsce czy na miejscu?

Takie pytanie zadacie sobie po zakupie biletu. Są tacy, którzy twierdzą, że są dwie szkoły rezerwowania noclegów, na miejscu i – ta bardziej zapobiegliwa forma – przed wylotem. Oblatani w Azji zgodnie przyznają, że znalezieniem noclegu na miejscu nie ma problemów. Z pewnością tak jest. My dwukrotnie, już na miejscu, dokonaliśmy rezerwacji i jednej anulacji. Ale gdy pojawi się przed Tobą kolejna pula pytań uzupełniających, nie zawsze wybór będzie tak oczywisty. Im dłuższa podróż tym większa elastyczność w wyborze. Im krótszy wyjazd do Tajlandii, tym – w naszej ocenie – trudno pozwolić sobie na nonszalancję. Tym bardziej, jeśli lecisz w szczycie sezonu. Są wyspy mocno oblegane (jak np. Phi Phi). Chcesz latać jak domokrążca i pytać o wolne pokoje?

Reasumując: zrób dwie-trzy rezerwacje i monitoruj ceny. Bez obaw – baza noclegowa w Bangkoku jak i na wybrzeżu jest bardzo bogata. Tylko zasób portfela może ograniczyć Twój wybór.

Gdzie rezerwować noclegi – najtaniej czy najwygodniej?

Korzystaliśmy z serwisu, który nigdy nas nie zawiódł – booking.com. Przejrzysty opis oferty, czytelny rozkład kosztów, żadnych ukrytych pajacyków i… bezpłatne anulowanie rezerwacji w większości przypadków. Miejsc noclegowych szukaliśmy także przez agoda.com, venere.com. Jeśli jesteś aktywnym backpackerem, nie ma sensu wkładać pieniędzy w hotele 3-4 gwiazdkowe. Zadowoli Cię zapewne schludny gueasthouse. Jeśli na jakimś miejscu szczególnie Ci zależy, chcesz poczuć wyższy komfort niż do tej pory i masz ochotę osiąść na kilka dni – wskocz na wyższy standard. Bo może się okazać, że Twoim marzeniem był domek bambusowy. Świetną opcją może być także wybór noclegu z pomocą Airbnb (zobacz kupon niżej).

Czym warto się kierować przy wyborze noclegu?

  • promocje cenowe,
  • bliskość wybranych i pożądanych przez Ciebie atrakcji,
  • możliwość bezpłatnego odwołania rezerwacji bez blokowania środków na karcie (duży atut),
  • komfortowy dojazd do portu lotniczego, dworca kolejowego,
  • odległość od środków transportu i hubów (metro, przystanek autobusowy, pętla),
  • opinie i rekomendacje innych (znajomi, serwis typu TripAdvisor, fora internetowe i grupy na Facebooku – piszemy o tym dalej),
  • blogi podróżnicze i relacje innych osób,
  • własne potrzeby i preferencje (priorytet).

 

Warto pamiętać, że sezon wysoki startuje z początkiem listopada i kończy się w marcu-kwietniu. Wtedy ceny mogą w wielu miejscach wzrosnąć nawet dwukrotnie choć wiele zależy od lokalizacji i regionu. Finalnie, według sobie tylko znanego algorytmu i po uwzględnieniu promocji, nasz wybór padł na:

Jeśli zdecydujesz się na jeden z poniżysz noclegów i szukasz rabatu, zgarnij od nas 50 zł na booking.com. Kliknij tutaj.

Bangkok

  • Rambuttri Village Plaza – bardzo popularny hotel wśród Polaków. Dobra lokalizacja, znośne pokoje, blisko do kluczowych atrakcji, basen na dachu (niestety, nie testowaliśmy), smaczne i urozmaicone śniadania. Ceny umiarkowane. Dobry na 2, maksymalnie 3 noce.
  • Qiu Hotel Sukhumvit– hotel położony w zacisznej bocznej ulicy, z basenem na patio, dobre i urozmaicone śniadania, w pobliżu kolejki BTS On Nut, niedaleko centrum handlowe Tesco Lotus. Tuż obok kilka salonów masażu tajskiego.

Ayutthaya

  • Ayutthaya Bouchic Hostel położony poza historycznym centrum (stąd atrakcyjne ceny), na uboczu (dojazd tuk-tukiem 15 min od dworca kolejowego, 150 THB), ale w orientalnym, typowo tajskim stylu, z zacisznym i klimatycznym patio. Warto na 1 noc. Trudno jednak w okolicy o dobry street food.
  • Sleepaholic Hostel – nowy, powstał w 2016 r. Skusiła nas promocja i niska cena na pokój dwuosobowy. Nie zawiedliśmy się. Świetna lokalizacja, europejski wystrój, przemili i młodzi właściciele, ale śniadania do bani.. Dobra baza wypadowa na rowerową objazdówkę po miasteczku. 5-7 min piechotą od hostelu jest nocny market. PS. Obok hostelu, w tym samym budynku mieszczą się dwa inne hostele. Dużo młodych ludzi i zdecydowanie tłoczniej.

Ao Nang

Krabi Tipa Resort – nasz mały luksus w trakcie całego wyjazdu, ale po wyjątkowo atrakcyjnej, jak na to miejsce, przedsezonowej cenie. Malowniczo położone domki z drewna tekowego. Widok na tropikalny ogród, bardzo dobra i cicha lokalizacja pomimo.bliskości hałaśliwej Ao Nang. Do plaży ledwie 5-7 min piechotą. Minusem są drogie śniadania ( 500 THB/os.), z których zrezygnowaliśmy i brak Wi-Fi w domku przez cały pobyt. Żeby cokolwiek sprawdzić czy zadzwonić, trzeba było przesiadywać w lobby.

krabi-tipa-resort-thailand-teak-house
Domek z drewna tekowego, Krabi Tipa Resort. Ao Nang.

Krabi

  • BanTo Guest House – ulokowany kilka minut piechotą od punktu do którego dojeżdżają busy z Ao Nang i 15 min piechotą od portu. Hostel wygodny i komfortowy, niezwykle pomocna i życzliwa właścicielka. Możliwość wypożyczenia skutera (200 THB na 24h – skorzystaliśmy, skoczyliśmy do świątyni Tiger Cave Temple i Emerald Pool), dość dobre choć nieco drogie śniadania ( 90-120 THB). Blisko do targu nocnego i przystani, skąd można popłynąć na plaże (Railay) czy wyspy (Phi Phi)
ao-nang-plaza-tajlandia-2017
Deptak przy plaży Ao Nang Beach. Listopad 2016 r.

Khao Sok

  • The Royal Bamboo Lodge – booking twierdzi, że to jeden z jego bestsellerów w Khao Sok. Niewykluczone. Domki zaledwie roczne. Nieduże, ale komfortowe. W środku ciekawa łazienka, a nad łóżkiem drażniąca nas moskitiera. Co noc, koncert muzyczny pod batutą tajskiej dżungli, a z knajpy Rasta Bar (po drugiej stronie) piski nielicznych w tej spokojnej okolicy, imprezowiczów. Rozważ także pobyt w Our Jungle House – poniżej okoliczne bambusowe zakamarki.

Może zainteresujesz się także: Tajskie smaki w 10. odsłonach [poradnik]

Rezerwujesz nocleg? Zgarnij rabat od nas na booking.com

Tajlandia – Khao Sok – trailer naszego filmu z 3. dniowego wypadu.

Jak i czym poruszać się w Tajlandii?

Nasza 2-tygodniowa trasa przebiegała następująco: Bangkok (2 dni) – Ayutthaya (2 dni) – Ao Nang (4 dni) – Krabi (2 dni) – Khao Sok (3 dni) – Bangkok (1,5 dnia).  Średnio intensywnie, ale jak na pierwszy raz z Tajlandią, raczej nie na wariackich papierach.

Miejskie autobusy

Ścisk. Tłok. Brak klimatyzacji. Ale bywa, że zupełna pustka. Tak może wyglądać przejażdżka niewielkim, miejskim busem. Godzinny przejazd, na stojąco, w centrum Surat Thani, dał nam lekko w kość. Bezcenne okazały się krótkie pogawędki z Tajami. Na to możesz liczyć. Jeśli chcesz poznać lokalny koloryt – skorzystaj. Ceny biletów różnią się w zależności od miasta. Bangkok – 8 THB (bez klimatyzacji), 15 THB (z klimatyzacją). Z autobusami jest jednak zasadniczy problem. Czasami trudno zlokalizować jakikolwiek przystanek. Tajowie chyba według sobie znanej logiki stają w miejscu, gdzie autobus zatrzymuje się na co dzień. W Ao Nang bus zmierzający do Krabi po prostu zbiera ludzi z ulicy. Musisz machać i dać się zauważyć.

Taksówki

To chyba jeden z wątków na osobną historię… Krótko i zwięźle: trzaśnięcie drzwiami w zwykłej taksówce kosztuje 35 THB. Przed wejściem zawsze pytaj o taxi-meter i wskazuj go palcem (jest przed przednią szybą). W wielu miejscach taksówka to jedyna alternatywa by dostać się np. do hotelu. Kolory aut oznaczają różne korporacje. My jeździliśmy różowymi. Biały turysta z Zachodu to dla taksiarza znak, że dzięki niemu da się lepiej zarobić. Takie były nasze odczucia.

Gdy wsiadaliśmy z bagażami pod hotelem w Bangkoku do podjeżdżającej taksówki, ogniste spojrzenie kierowcy było sygnałem, że coś będzie się działo. Nie mieliśmy czasu na wybrzydzanie. Czas gonił. Stanowczo i zdecydowanie wskazałem palcem kierowcy taxi-meter. Pokazywał kwotę 35 THB. Wszystko gra. Zanim wyjechaliśmy z bocznej ulicy, było już n liczniku ponad 50 THB. Chwilę potem 54 baty… Spoglądam na taksometr, a delikatna ściereczka przykrywała górną część licznika…. (więcej o tym, co zrobił taksówkarz i jak bardzo zagotowała się moja krew, napiszemy w osobnym wpisie z Bangkoku). O czym Ty musisz pamiętać? Jaki był mój „patent” na taksówkarzy by nie kręcili i nie jechali np. okrężną drogą?

Mając dostęp do internetu np. w hotelu przed wyjściem, odpalałem mapę Google. (możesz też pobrać mapy offline np. Maps.me). Wyznaczałem interesującą mnie trasę – od punktu A do punktu B. W środku taksówki niby dyskretnie, ale tak, by kierowca to zauważył, śledziłem naszą trasę. Niebieski punkt poruszał się zgodnie ze wskazówką. Wolno i miarowo. Kierowcy patrząc na to co robię sprawiali wrażenie lekko zestresowanych.

Ile to kosztuje? Przeciętna jazda taksówką na średnim dystansie (choć w Bangkoku to pojęcie względne) nie powinna Cie kosztować więcej niż 150-170 THB. Dla przykładu, spod hotelu Rambuttrii Village na Chinatown zapłaciliśmy 51 THB (trasę zobaczysz tutaj). Czy są inne alternatywy? Uber i Grab. Auta prowadzą kierowcy z bardziej płynnym językiem angielskim. To jedynie nasza podpowiedź. Nie korzystaliśmy z tych propozycji.

Ile kosztuje koszt Uber w Bangkoku? 20 THB za trzaśnięcie drzwiami, 4 THB za kilometr i 2 THB za minutę (źródło: infoTajlandia, 07.12.2016 r.). Miej na uwadze, że Bangkok to jedna z najbardziej zatłoczonych metropolii Świata. Potworne korki to standard.

street-of-bangkok
Ulice Bangkoku. Listopad 2016 r.

Tuk-Tuk raj

Azjatycka ryksza to symbol całej Azji. A targowanie się o cenę to cały ceremoniał. Niektórzy przestrzegali. Uważaj, to szaleństwo, nie atrakcja! Nachalni bywają ich kierowcy. W Bangoku jeśli wpadniesz w sidła „city tour by tuk-tuk” licz się z tym, że kierowca będzie Cię woził po „zaprzyjaźnionych” miejscach. W rezultacie to show jednego aktora – kierowcy właśnie. Jego entuzjazm spadał, a uśmiech znikał wprost proporcjonalnie do braku efektów z naszej strony. Bo chce, byśmy kupowali w miejscach, gdzie nas zawiezie. Tylko po cholerę nam jedwabne garnitury i krawaty w środku żaru. Jeździł coraz bardziej agresywniej i stanowczo za szybko. Kurtyna opadła, gdy ostatecznie zostawił nas pod Wat Saket (Golden Mount).

Ile musisz za nią zapłacić? Tyle, ile wytargujesz. Nam zaproponowano 20 THB za objazdówkę. Jako że nic nie kupiliśmy w polecanych sklepach, riksiarz nam zwiał… Riksiarze bywają nachalni. i natarczywi. Często nie da się zebrać myśli przechodząc przez tłoczne arterie nie będąc nagabywanym. Nie daj Boże, wyciągniesz mapę lub gestami dasz do zrozumienia, że czegoś w pobliżu szukasz. Riksiarz już wie czego potrzebujesz – przejażdżki. I to jeden z powodów dla którego niecierpliwi szybko się zirytują. Czy wystarczy grzecznie odmówić? Tak. Wtedy zwykle dadzą Ci spokój.

bangkok-tuk-tuk

Pociąg ARL (Airport Rail Link) i kolejka BTS

Pociągiem wydostaniesz się z lotniska Suvarnabhumi. Klimatyzowane wagony zawiozą się w ciągu 40 min do centrum miasta. Hubem przesiadkowym jest często stacja Phaya Thai. Po zejściu na dół rozstawione są na turystę pułapki – riksiarze i taksówkarze dowiozą zdezorientowanego turystę tam, gdzie chce. Bądź czujny i nie podejmuj pochopnych decyzji o wyborze kolejnego środka transportu.

Automaty z biletami w kolejce BTS są tuż przy bramkach i przyjmują monety oraz banknoty. Jeśli ich nie masz, w pobliskim punkcie kasowym wymienisz papier na drobne. Obsługa jest do tego przygotowana. Zanim mrugniesz powiekami, przed Tobą lądują drobne. Będziesz wymieniał euro lub dolary tuż po przylocie? Nie rób tego w kantorach tuż po wyjściu z hali przylotów. Kurs jest najmniej korzystny. Podejdź dalej. Kantory (Exchange) bliżej pierwszej stacji ARL, mają kursy bardziej korzystne.

Bilet, w zależności od ilości przebytych przystanków, kosztuje od 10 THB do 52 THB. Z dokładną mapą kolejki zapoznasz się tutaj.

people-of-bangkok

Tramwaj wodny

W Bangkoku to atrakcja sama w sobie. Przejażdżka po rzece Menam, zwłaszcza tuż po zachodzie słońca, dostarcza estetom sporych wrażeń. Pewne mankamenty Bangkoku widziane za dnia, nagle znikają. Koszt przedostania się jednego brzegu rzeki na drugi, np. pod Wat Arun to wręcz symboliczne 3,5 THB.

bangok-tajlandia-blog

Skuterem po Tajlandii

Cóż, nie będziemy ukrywać, że w naszej ocenie to opcja dla odważnych. Jeśli masz doświadczenie w prowadzeniu, czujesz się pewnie za kierownicą, jesteś wystarczająco uważny i nie masz oporów przed poruszaniem się skuterem, to pomyśl o wypożyczeniu go na jeden lub kilka dni.

Dwa kółka dają niesamowitą wolność wyboru. Jedziesz tam gdzie chcesz. Ogranicza Cię jedynie zdrowy rozsądek, pojemność baku paliwa i zbliżający się zachód słońca, jeśli nie chcesz wracać po zmroku. My wracaliśmy z Emerald Pool do Krabi blisko 1,5 h (z kilkoma przystankami) już po zachodzie słońca.

skuterem-po-tajlandii-1

O czym musisz pamiętać? W Tajlandii ruch odbywa się lewą stroną jezdni. Może to być bariera nie do zaakceptowania. Pomyślisz, jak się zachować przy wjeżdżaniu na skrzyżowania, w momencie zawracania czy włączania się do ruchu? Całe szczęście, my nie mieliśmy żadnych poważnych przygód. Być może to efekt doświadczenia (mam prawo jazdy od 18 lat), ale na pewno rozwagi, bo zauważyliśmy, że Tajowie na skuterach jeżdżą szybko i mało uważnie. Kiedy my jechaliśmy 60 km/h oni potrafili przemknąć koło nas jadąc najpewniej niemal setkę.


Wypożyczenie skutera w Tajlandii – umowa

Poniżej publikuje wzór umowy jaką otrzymaliśmy w Ao Nang, w pobliżu hotelu Krabi Tipa Resort. Umowa zawiera m.in. takie informacje jak:

  • Twoje miejsce pobytu (hotel i nr. pokoju),
  • Dane osobowe (imię i nazwisko),
  • Numer paszportu,
  • Czas wynajmu (godzina i data),
  • Kwotę wynajmu za 1 dobę (w  tym przypadku to 200 THB),
  • Wysokość kary w przypadku kradzieży (40.000 THB, początkowo Pan wpisał sobie 50.000 THB. Po „negocjacjach” obniżył. Zdarza się,  że wynajmujący żeruje na niewiedzy wpisując kwoty sięgające nawet 60-70 tys. THB).).
  • Stawkę za przekroczenie czasu wynajmu (50 THB za każdą kolejną godzinę).

Pełny rozmiar – kliknij tu.

Przy podpisywaniu umowy zabierany jest paszport. Wynajmujący sprawdza też ważność Twojej wizy. W tym przypadku nie interesuje ich czy posiadasz prawo jazdy. Ale bezwzględnie wymagaj od wynajmującego kasku (zwykle w cenie wynajmu). Policja farangi (tak nazywani są biali turyści) nie traktuje w razie kontroli z przymrużeniem oka. Nawiasem mówiąc Ambasada RP w Bangkoku podchodzi mocno zachowawczo do tematu wynajmu skuterów zdecydowanie odradzając korzystania z tej formy transportu. Piszą o tym na swojej stronie tutaj.

Ważne: zrób zdjęcia detali i całego pojazdu przed odbiorem (lusterka, nadkola, lampy, tył skutera).

Koszt paliwa to średnio 36 THB za litr. Pełny bak to ok. 150 THB.

Korzystając z okazji podjechaliśmy m.in. na plaże Klong Muang Beach czy lokalny targ w Ao Nang w pobliżu meczetu.

klong-muang-beach

LRM_EXPORT_20161105_185409-1.jpg

Pociągi

Bangkok – Ayutthaya (71 km, bilet 15 THB – 3. klasa) – pomysł na jednodniową wycieczkę. Ayutthaya – Don Muang (49 km) i przystanek tuż przy lotnisku z lotami krajowymi. Surat Thani – Bangkok (651 km)- przejazd nocną, klimatyzowana kuszetką. To trasy które pokonaliśmy podczas 2-tygodniowego pobytu. Bilety na połączenia lokalne bez problemu kupisz w kasie. Kuszetka wymagała od nas rezerwacji w lokalnej agencji turystycznej w Khao Sok (prowizja 240 THB). Bilety pojawiły się w kopercie i czekały na nas w kasie na dworcu w Surat Thani.

Połączenia i ceny biletów sprawdzisz tutaj. Wielu ciekawych informacji odnajdziesz w serwisie seat61.com.

train-travel-thailand-pociagi-w-tajlandii

Loty krajowe w Tajlandii

Za niewiele ponad 100 zł możesz przemieścić się z Północy na Południe i w ciągu, co najwyżej 1,5 h, pokonać dystans 600-700 km. Już w Polsce uznaliśmy, że tak będzie najlepiej przedostać się z Bangkoku na Krabi. Wybór padł na linie AirAsia (najbardziej popularna linie w Azji Płd. – Wsch.). Zarezerowowaliśmy lot. Był to pewien kaganiec, który określił nasz rytm podróżowania. Ceny rezerwacji last minute mogły się okazać wyższe. Nie chcieliśmy ryzykować. Czy byliśmy zbyt zapobiegawczy? Być może. Podróżowaliśmy jednak przed sezonem. Ruch w samolocie niewielki.

air-asia-on-board
Na pokładzie Air Asia przed odlotem na Krabi.

Do dyspozycji masz także inne linie lotnicze. Sprawdź oferty:

Ceny w Tajlandii

Tanio w Tajlandii to już było – kilka razy słyszeliśmy to z ust osób poznanych na trasie, a które zjadły zęby na wielokrotnym pobycie w tym kraju. To mimo wszystko wciąż atrakcyjny cenowo kraj dla Polaków, w Azji Południowo – Wschodniej. Noc w hotelu 4-gwiazdkowym potrafi kosztować tyle, co położenie głowy na poduszce w polskim przeciętnym przybytku. Tajski street food to także wydatek może już nie symboliczny, ale niewielki, w porównaniu do lokalizacji. Ile pieniędzy zabrać na 2 tygodniowy wyjazd? To pytanie pojawia się często. To zależy – brzmi najczęstsza odpowiedź. Nie podamy Ci konkretnej kwoty. Ale przydatne mogą być wybrane ceny produktów i usług (aktualne na jesień 2016 r.). Przyjrzyj się i skonfrontuj to ze swoimi potrzebami.

1 THB to w zaokrągleniu ok. 0,12 zł (30.11.2016 r. )
10 THB –  1,2 zł
100 THB –  12 zł

Bangkok

  • pad thai z krewetkami, średnio 50 THB,
  • mango sticy rice 40 THB (60 THB w Chinatown),
  • prowizja w bankomacie przy wybraniu gotówki 200 THB
  • bilet na kolejkę 35 THB (dobowy, ale nie od momentu skasowania 140 THB na BTS),
  • tajski masaż w Wat Pho – 260-280 THB,
  • tajski masaż w pobliżu hotelu 150-200 THB za godzinę,
  • wstęp do Wat Pho 100 THB,
  • biletu wstępu do Pałacu Królewskiego 500 THB+wypożyczenie nakrycia (bawełniane spodnie lub koszula – 100 THB kaucja zwrotna),
  • wstep do Wat Arun 50 THB, przepłynięcie na druga stronę 3,5 THB,
  • kokos 40 – 50 THB,
  • naleśnik z bananami 50 THB,
  • spodnie bawełniane 100-150 THB,
  • obiad w Chinatown, zielona herbata, cola+2 dania – 160 THB,
  • napój kokosowy w 7 eleven – 25 THB,
  • kawa w McDonalds na lotnisku Don Mueng – 58 THB,
  • taksówka z okolic Rambuttri na Chinatown 49-55 THB (35 THB za trzaśniecie drzwiami).
bangkok-noca
Rambuttri Alley. Bangkok.

Ayutthaya

  • Pałac Bang Pa in (okolice Ayutthaya) – bilet wstępu 100 THB na os.
  • Waty w Ayutthaya – 100 THB za os. (do 31.01.2017 wstępy bezpłatne)
  • danie w barze – 124 THB (smaczne, dużo lokalsów, uczniów pobliskiej szkołu
  • tuk tuk z Bang Pa in do dworca w Ayutthaya – 40 THB,
  • bilet kolejowy Ayutthaya – Bangkok 3 THB na os w 1. stronę (3. klasa),

Ao Nang

  • wycieczka 4 island – 800 THB na osobę. Odbiór z hotelu 8:30, wypłynięcie 9:45. Powrót 15:30,
  • masaże 450 THB na 2 os./ 1 h,
  • drink lub piwo w barze muzycznym – od 180 do 200 THB,
  • olejki i kremy do opalania – 200-700 THB,
  • pad thai (koło hotelu Krabi Tipa Resort) 80 THB
  • pranie (35-60 THB za 1 kg, odbiór następnego dnia do 17. Ekspress – 75 zł,
  • rejs łódką Krabi Town – Railay (30-45 min) 150 THB/1 str na os.,
  • na Railay ceny 1,5-2x większe niż w mieście,
  • wynajem skutera w Ao Nang – 200 THB za dobę, kara umowna 40 000 THB po obniżce z 50 000 THB – paliwo, 1 litra ok 26 THB. Standardem jest, że zostawiasz paszport. (zrób dokładnie zdjęcia przed odbiorem. Takie oględziny pozwolą na odpieranie potencjalnych fochów, że coś zniszczyłeś).

Sugestia: możesz połączyć wizytę na Railay Beach z wizytą 4. pozostałych atrakcyjnych miejscach. Za jednym zamachem zobaczysz: Railay East oraz West, Phranang Beach i Cave, Viewpoint Raily Beach.

railay-beach-thailand
Railay Beach. Listopad 2016 r.

Krabi

  • Krabi Town nocny market przy porcie: Chang 0,6 l (65 THB), pancake z nadzieniem 30-60 THB – w zależności od składników, cola w puszce 20 THB,
  • wynajem skutera w hostelu 200 HB bez ubezpieczenia,
  • czas przejazdu do Emerald Poll 1,5 h,
  • śniadanie w Ban To Gueast House 60-120 THB
  • wejście do buddyjskiej świątyni Tiger Cave Temple – bezpłatne (do pokonania 1237 schodów. Czas wejścia 45 min – 60 min, zejście ok. 35 min.),
  • zupa w przydrożnym barze na trasie do Emerald Pool 40 THB
  • bilet wstępu na teren Emerald Pool 200 THB za os.
krabi-town
Krabi Town

Khao Sok

Ceny w Khao Sok są wyższe o 10-15% od tych w Krabi,
– minivan Ao Nang – Khao Sok 300 THB za os.,
– transport pick-upem z miejsca wysiadki z busa z Ao Nang pod domki Bamboo Lodge w Khao Sok 40 THB za os. (1,5 km),
– pranie 65-75 THB za 1 kg,
– spaghetti 100 THB,
– piwo Chang 0,6 l w knajpie 100 THB,
– dwudaniowy posiłek w Bamboo Bistro z dwoma deserami (smażone banany) 410 THB (nasz najdroższy posiłek w Tajlandii),
– wstęp do Parku Khao Sok – 300 THB na os. Przejście w obie strony z postojami na zdjęciach, lekką kąpielą w rzece 3,5 h,
– skorzystanie z opieki przewodnika na terenie Parku – 600 THB za 1 os. (pół dnia), 1200 THB (cały dzień),
– przejazd minivanem Khao Sok – Surat Thani 150 THB (wysiadka koło dworca autobusowego, kolejne 20 THB za 1 os. i godzinna jazda miejskim bus na dworzec kolejowy),
– prowizja w lokalnej agencji za zakup biletu kolejowego 2 dni przed wyjazdem – 240 THB,
– piwo Chang 0,6 l – 65 THB, tajski masaż – 300 THB za godzinę,
– wycieczki 1200-1500 THB,
– mycie słonia w Ellephant Hills 45 min – 600 THB albo 2 godzinny pobyt za 1200 THB.

khao-sok-kayaking
Khao Sok. Punkt z którego startują spływy kajakowe.

Surat Thani

  • obiad w garkuchniach u Muzułmanów w pobliżu dworca – 280 THB za 2 os. ( kilkaset metrów dalej nocny market),
  • nocny market – kokos 25 THB, kiść małych bananów 25 THB,
  • pociąg nocny (klimatyzowana kuszetka) Surat Thani – Bangkok – 760 THB (góra) i 850 THB (dół).
ayutthaya-railway-station
Stacja kolejowa w Ayutthaya

Żałoba w Tajlandii po śmierci Króla – czego możesz się spodziewać?

2 tygodnie przed naszym wylotem zmarł Król Tajlandii. Najdłużej żyjący monarcha na Świecie. Nawiasem mówiąc, świetną analizę tego kim jest i co znaczy Król dla Tajów przeprowadził Maciek, z bloga Skokwbokblog).  Cóż, takie koleje losu – pomyślisz. Dla Tajów traktujących władcę niemal jak pół-Boga, był to cios w plecy. Czarny kolor zalał ulicę Bangkoku. W metrze zamiast reklam na ekranach TV leciały żałobne utwory i czarno-białe reportaże wspominające zmarłego. Turyści wstrzymali oddech, bo ogłoszono roczną żałobę (październik 2016 – październik 2017 r.), co oznaczało, że hałaśliwy Bangkok zwolni tempo, a czerwone latarnie zgasną.

Dziś Tajlandia ma już nowego Króla – Rama X, książę Vajiralongkorn. Dandys, imprezowicz, z wytatuowanymi plecami i z niskim autorytetem wśród Tajów.

Co to oznacza dla Ciebie? Przez pierwsze 30 dni dostęp do wielu atrakcji był trochę utrudniony (Wielki Pałac w Bangkoku otwarto dla turystów 1 listopada). Wszyscy planujący pobyt zalewali sieć pytaniami, czy jest sens jechać, czy lepiej odwołać i przeczekać. W naszej ocenie – nie przekładaj wyjazdu. W weekendy Tajowie zmierzają do Bangkoku by oddać cześć zmarłemu Królowi. Wtedy Bangkok przeżywa oblężenie. W pociągach, w autobusach i na ulicy robi się jeszcze tłoczniej. Bilety na nocne kuszetki rozchodzą się szybko. W samym Bangkoku do transportu Tajów zaangażowane są miejskie autobusy co sprawia, że mizerią może okazać się wyczekiwanie na przystanku.

Czy uśmiech znikł z ich twarzy? Bynajmniej nie. Unikaj jednak tematów drażliwych i nie komentuj bieżącej sytuacji. Tajowie przeżywają to na swój własny sposób i nie ma sensu tego analizować. Dostęp do atrakcji nie jest w żaden sposób utrudniony – przynajmniej do tych, do których my zmierzaliśmy. W kurortach życie płynęło swoim tempem. W barach na Krabi i na Ao Nang nie dało się odczuć zwolnionego tempa czy ściszonej muzyki w knajpach. Na Phuket czy Phi Phi (z relacji poznanych przez nas osób) w knajpach i barach muzyka wciąż dudniła we właściwym rytmie.

Źródła wiedzy o Tajlandii

Przy organizacji wyjazdu korzystaliśmy z różnych źródeł wiedzy. Przewodniki – naturalna rzecz. Warto mieć jeden lub dwa ze sobą. Bardzo doceniamy wkład innych osób, które dzieliły się swoją wiedzą i bogatym doświadczeniem przy opisywaniu podróży do Tajlandii. W sieci odnajdziesz mnóstwo źródeł wiedzy, od których może rozboleć głowa. My wskazujemy te, które nam się przydały.

Czerpaliśmy wiedzę z blogów, forów internetowych. Jeśli zaszła potrzeba – pisaliśmy do wybranych osób. Zawsze odpisywały. Pogoda w Tajlandii – to chyba drugie, po cenach, poruszany wątek na forach. Tutaj także polecamy kilka źródeł. Przyjrzyj się poniższej liście.

Blogi podróżnicze

Wielu blogerów czy osób piszących o podróżach było w Tajlandii.  Nie jest to obszar terra incognita. W tym przypadku, obok fascynujących relacji, mieliśmy potrzebę znaleźć praktyczne wpisy.

  • Kto podróżuje ten żyje dwa razy – Ewa w Tajlandii była już 6 razy. Czy to nie dobra rekomendacja? Jak sama pisze:  – Tajlandia jest prosta w podróżowaniu. Trudno się nie zgodzić. Poleciła hotel z którego skorzystaliśmy.
  • Wyjechac.pl – szczecińska para. Prosto i syntetycznie, bez zbędnego bajkopisarstwa opisali swoje doświadczenie z pobytu w Tajlandii. Przydatne. Polecili guesthouse w którym zakotwiczyliśmy na 3 noce.
  • Celwpodrozy.pl – kilkanaście wpisów z Tajlandii, w tym z Ayutthaya, który zachęcił nas do pobytu w tym mieście. Dużo praktycznych informacji.
  • LosWiaheros.pl – chyba się nie obrażą, jak napiszę, że to „starzy wyjadacze” polskiej blogosfery. Wartościowa baza przekrojowych tekstów z Tajlandii.
  • Mandalay.pl – interaktywna mapa. Jeden rzut oka pozwala wybrać interesujące Cię miejsce wraz z krótkim opisem.

Fora dyskusyjne, grupy na Facebooku

Cenne źródła wiedzy, bo często z pierwszej ręki niczym breaking news. Ale…

  • Tajlandia FAQ – prężna grupa otwarta na Facebooku. Udziela się na niej wielu Polaków mieszkających w Tajlandii oraz tych podróżujących po tym kraju przez długi czas. Cenne źródło wiedzy o lokalnych połączeniach. Odnajdziesz wiele podróżniczych detali i ceny lokalnych usług. Nie wiesz, jak dojechać na daną wyspę? Zerknij właśnie tu. Dzięki wpisowi od użytkownika, uniknęliśmy pospolitego fakapu. Zrezygnowaliśmy z Kanczanaburi i wodospadów Erewan (zalane błotem po ulewach) na rzecz Ayutthaya. Ważne: zanim zadasz pytania, skorzystaj z wyszukiwarki. Bardzo irytujące jest, jak jednego dnia kilka osób pyta o to samo.  Moderacja działa przeciętnie. Druga sprawa, nie przywiązuj się mocno do odpowiedzi. Jako stary, przedfejsbukowy forumowicz wiem, że ludzie zawsze przepuszczają wszystko przez swój własny filtr.
  • Tajlandia – pytania i odpowiedzi – grupa o podobnym charakterze co powyższa.

Inne blogi i strony internetowe

  • Gdziewyjechać.pl – Pogoda w Azji. Tym wątkiem katowani są wszyscy forumowicze. Drżenie rąk i powiek wzbudzają chmury na Krabi czy tajfun na Filipinach. Marcin i Ania postanowili rozprawić się z tym tematem. Przygotowali przekrojowy i wartościowy tekst o tym, kiedy i gdzie się wybrać, by uniknąć rozczarowań. Z geograficzną precyzją wyjaśniają. Zobacz także inne ich wpisy z Tajlandii.
  • Skokwbokblog.com – blog śledzę już od kilku lat. Rozbudził moje (Łukasz) oczekiwania względem Tajlandii. Maciek mieszka w tym kraju i w przystępny sposób przekłada to co widzi, „na papier”. Od niedawna prowadzi vloga po angielsku.
  • Polska Ambasada w Bangkoku – warto wiedzieć i zapoznać się ze szczegółami.
  • Bangkok Post – od czasu do czasu zerkaliśmy w poszukiwaniu newsów z Tajlandii.

Macie swoje ulubione strony o Tajlandii albo cenne i wartościowe źródła wiedzy? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Tajlandia na 2 tygodnie – koszt wyjazdu

Najdroższa cześć całego wyjazdu to koszt biletu. To już wiesz. Ile wydasz na miejscu? Zależy od Ciebie. Tajlandia niespecjalnie szarpie za kieszeń, choć… biały turysta traktowany w Tajlandii jak chodzący bankomat. Tajowie są życzliwi, ale wielu nie widzi powodu, dla którego mieliby traktować Europejczyka ulgowo. Na szczęście ceny hoteli, tych lepszych, są takie same dla wszystkich.

Robiąc podsumowanie wyjazdu obliczyliśmy, że 2-tygodniowy wyjazd kosztował każdego z nas średnio 4300 zł (czyli ok. 980 euro).

Co objęło: przelot, lot Bangkok – Krabi, nocleg i kieszonkowe, a z niego bilety wstępu, wyżywienie, drobne zakupy, wycieczka, wynajem skutera itp.

Ciekawostka: wizerunek zmarłego króla Tajlandii Bhumibola Adulyadeja obecny jest na wszystkim nominałach tajskich banknotów, od 20 do 1000 batów. Na monetach także.

1000-thb-tajlandia-blog

Subiektywne podsumowanie

Poradniki mają to do siebie, że czasem szybko się dezaktualizują. Ale zawsze przed pierwszą podróżą w odległe miejsca, jest ten pierwszy raz – marzenie, pomysł, plan, przygotowania, wyjazd. Mamy nadzieje, że to, co Tobie podrzucamy przyda się w stopniu podstawowym. Nie wyczerpujemy tematu, a jedynie wskazujemy trop. Każdy kolejny pobyt w tym kraju będzie już dla nas innym przeżyciem.

Kiedy zabieraliśmy się do pisania tego wpisu, przypomniały się nam nasze nieuzasadnione obawy przed wyjazdem. I to, czy wszystko uda się zgrać i nic nie stanie nam na przeszkodzie. Tajowie poza skomercjalizowanymi miejscówkami byli dla nas niezwykle życzliwi. Czasami piekielnie zaangażowani i pomocni. Wyciągasz mapę, zastanawiasz się gdzie iść i już za chwilę ktoś do Ciebie podchodzi by pomóc (prócz kierowcy tuk-tuka).

Tajska prowincja na naszej trasie jak w soczewce skupiła wszystkie najlepsze cechy Tajów. I pod tym względem nie masz czego się obawiać. Jeśli czegoś nie wiesz – zapytaj. Druga strona medalu jest taka, że Tajlandia uczy asertywności i cierpliwości. Jest pełna sprzeczności, skrajności i kontrastów. Internet 4G działa lepiej niż w Polsce, ale już system kupna biletu on-line na pociąg, to już mała przygoda (wiecznie wieszająca się strona, wysyłka biletu pocztą do kasy). Ale o tym będzie w naszych kolejnych wpisach. To kraj i region do którego chce się wrócić i… zrobimy to!

Czy ten krótki poradnik może mieć swoją dalszą część? Jeśli wiesz coś, co zostało pominięte, albo masz do nas pytania – zostaw komentarz.

Każda podróż zaczyna się od pierwszego razu.

p2300293-1
W drodze do Bang Pa-In Royal Palace, który oboje określiliśmy jako „tajski Wersal”.
Reklamy

49 uwag do wpisu “Tajlandia na 2 tygodnie: ceny, koszty, porady, źródła wiedzy [poradnik]

  1. Witaj,
    Bardzo fajnie opisane wszystko !:)) zainspirowałaś mnie !
    Z mężem planujemy podróż poślubną do Tajlandii i mam mnóstwo obaw, on oczywiście żadnych ;D no , ale ja jestem osobą, która jest dość zestresowana w podróżach 🙂 lubię mieć wszystko zaplanowane w większym stopniu, a nie bardzo wiem jak się za to wszystko zabrać, bo to pierwsze tak dalekie wakacje we dwoje 😉 moja znajomość angielskiego jest średnio zaawansowana, dlatego też obawiam się czy damy rade na lotniskach, z pociągach itp. Jak to wygląda wysiadasz na lotnisku w Suvanabhumi i co dalej ? Chcemy zwiedzić kilka dni Bangkok, byliście w tym miejscu gdzie kręcili Kac Vegas ? mam mnóstwo pytań, jakbyś była uprzejma kontaktować się ze mną mailowo byłabym super wdzięczna :)) może mój stres minie ;D choć w jakimś stopniu ! uwielbiam widzieć, podziwiać, zwiedzać, ale najgorsze są transporty ;:)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Cześć,
    Mam do Was kilka pytań ponieważ wybieram się do Tajlandii w listopadzie i przeszukiwanie internetu zaczęłam od waszej strony 🙂 Przewertowałam różne informacje i jak narazie w pewnych aspektach plan mam zbliżony do waszego. Proszę odpiszcie mi czy waszym zdaniem lepiej zatrzymać się w Ao Nang czy Krabi a może Railay beach (zależy mi na dobrym punkcie wypadowym na wycieczkę 4 islands i właśnie na Railey i okolic jak Phranang beach, może Tiger Cave Temple, stąd też Koh Phi Phi i też żeby nie przepłacać ale żeby w miarę przyjemna okolica była, w grę wchodzi tylko jedno z tych miejsc)? Kolejne pytania dotyczą Khao Sok: trekking uprawialiście sami czy z przewodnikiem, jakie są wasze odczucia (lepiej właśnie samemu czy jednak z przewodnikiem, w ogóle jakie wrażenia z tego miejsca)? Czy warto wybrać się na wycieczkę po jeziorze? Polecacie ośrodek Bamboo Lodge? Przejrzałam stronkę „Our Jungle House” ale ceny w listopadzie domków na drzewie zaporowe, ewentualnie bungalowy chociaż tu się zastanawiam czy wtedy warto. Z początku planowałam półtora dnia na Khao Sok ale teraz nie wiem czy to nie za mało. Nie mogę znaleźć też informacji na temat transportu z Khao Sok do Ao Nang widzę, że wy podróżowaliście w drugą stronę ale nie wiecie może jak to jest z Khao Sok? Próbowałam dopytać się hoteli itp., ale oni odpisują mi, że trzeba zamówić taxi i koszt uwaga: 3000 bht, jak dla mnie jakiś kosmos szczególnie w porównaniu z podaną przez was ceną 300bht w drugą stronę. Nie wiecie może czy coś odjeżdża po południu a może tylko rano i gdzie tego szukać (znalazłam jedną stronę z możliwością zarezerwowania, minivana ale tylko rano)? Będę wdzięczna za wszelkie informacje szczególnie o Khao Sok, ponieważ mój plan właśnie na nim utknął 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dodam już tylko, bo o najważniejszym zapomniałam z tego wszystkiego, że mega spodobał mi się wasz wpis, dużo praktycznych informacji i życzę Wam jak najwięcej tego typu wrażeń i podróży 🙂

      Polubienie

    2. Podłączam się do pytania o Khao Sok 🙂 mam mały problem z tym miejscem…zero informacji w internecie o transporcie z Ao Nang do Khao Sok, poza tym wycieczki? Czy trzeba rezerwować je z wyprzedzeniem w biurze turystycznym czy spokojnie moża wszystko zorganizować na miejscu?

      Polubienie

      1. Cześć Kama! Dzięki za komentarz. Kiedy się wybierasz do Tajlandii? Przyznamy się, że nasz wpis i film w Khao Sok leży odłogiem… Ale na szybko odpowiadając na Twoje pytanie. My jechaliśmy do Khao Sok busem, który przyjechał pod nasz guesthouse w Krabi. Warto więc pytać w miejscu pobytu, bo często właściciele mają dobre rozeznanie w siatce połączeń, a ta jest gęsta (busy). Co do wycieczek. My wszystko robiliśmy na miejscu. Zresztą po zameldowaniu w Bamboo Lodge została nam przedstawiona oferta wycieczek. Więc bez obaw – to możesz zrobić na miejscu.

        Polubienie

    3. Aga, przepraszamy za tak późną odpowiedź. Swiat nam się o 180 st. obrócił i zapominamy o wielu tematach 😉 Jak wygląda Twój postęp w planowaniu podróży do Tajlandii?

      My zatrzymaliśmy się w Ao Nang z uwagi na łatwy dostęp do wycieczek i do lokalnych atrakcji, plaż.
      I trafiły okazyjne noclegi (Krabi Tipa Resort). Stąd ruszyliśmy na wycieczkę 4 Island. Pytanie – czy warto decydować się na 4 Island? My spróbowaliśmy i żałujemy. Szkoda pieniędzy. Wszystko trwa krótko i dynamicznie, pływanie z wysepki na wysepkę, które i tak do spektakularnych nie należą. No i sam snorkelling – przereklamowany. To nie rafa koralowa 😉 Zdecydowanie wybralibyśmy wycieczkę na Hong Island (także wyjazdu z Ao Nang).

      Miasto Krabi samo w sobie kurortem nie jest, więc można potraktowaliśmy je jako bazę wypadową na wycieczki (skuterem w Tiger Cave Temple czy w Emerald Pool). Z Krabi ruszyliśmy na East Reailay Beach z myślą o wejściu na Railay View Point (bardzo strome wejście, trzymanie się liny). Zaliczyliśmy niezłą wtopę. Okazało się bowiem, że przesmykiem można do niej dotrzeć będąc na East Railay Beach na Phranang Beach (którą wcześniej już widzieliśmy). Tak więc nie warto za każdym razem płacić za łodzie. Wystarczy na East Railay i przejść sobie na Phranang Beach.

      Khao Sok. 2 dni w naszym odczuciu to idealny okres czasu. Chyba że planujesz coś więcej. Weszliśmy na normalny szlak w Parku (wejście w wiosce Khao Sok) i doszliśmy do jednego z punktów. Dalej można tylko z przewodnikiem – nie braliśmy go. Była to więc kilkugodzinna wycieczka. Dość lekki trekking, czy też spacer po dżungli jest też w trakcie wycieczki nad jezioro.

      Z perspektywy czasu wzięlibyśmy nocleg na jeziorze, choć domki Bamboo Lodge były bardzo komfortowe. W recepcji wykupiliśmy wycieczkę na jezioro Cheow Lan Lake, bus nad odebrał, a potem odwiózł.

      Khao Sok – Ao Nang. Bus, który nas przywiózł, także zabiera ludzi spowrotem. Nie znamy jednak dokładnego rozkładu. Oczywiście, że proponują Ci taxi, bo mają w tym interes. Myślę, że transport tego typu warto szukać na miejscu.

      Jeśli czegoś Ci zabrakło w naszej odpowiedzi – pisz.

      Pozdrawiamy 🙂

      Polubienie

  3. No to lecimy! Właśnie zarezerwowałem lot 1.11.2017 – 12.11.2017. Czytam i analizuję Waszą podróż, szukam inspiracji, w końcu decyzja zapadła. Teraz jeszcze lot lokalny, hotele, Aśka ma ogarnąć atrakcje i wspólnie będziemy mogli przejść do kulinarnej części Waszego wpisu o Tajlandii. Mam nadzieję, że będzie wspaniale.

    Polubienie

  4. hej, dzięki za super wpis! Według mnie jest to najlepszy teks o Tajlandii jaki czytałam.
    Powiedzcie proszę jak wyglądają warunki sanitarne? Czystość w miejscach gdzie jedliście posiłki, komary, pluskwy w hotelach itp. Powinnam się zaopatrzyć w spreje typu „off”? Z komentarzy wnioskuję, że nie wolno pić wody z kranu. Mieliście jakieś dolegliwości brzucha na początku podróży?
    Dzięki!

    Polubienie

    1. Cześć Milena, dzieki za miłe słowa. Jako poradnik o tym jak zorganizować po raz pierwszy 2 tygodnie w Tajlandii to na pewno może się przydać.

      W kwestii warunkow sanitarnych. Zależy o jakich miejscach mowisz. W hotelach i guesthouseach są na wysokim poziomie. Nawet na dworcach jest ok. Ale toalety czasem bywają specyficzne. Tajowie nie dają papieru toaletowego a jedynia wąż z wodą do podmywania 😉

      Nie natrafilismy na pluskwy czy insekty. Nawet w tajskiej dzungli komary chyba sie pochowaly ;). Mielismy ze soba spray na komary i plyn antybalteryjny.

      Tak, unikaj picia wody z kranu i kostek lodu w napojach. Zadnych dolegliwosci nie mielismy, nawet po ulicznym jedzeniu.

      Kiedy sie wybierasz?

      Polubienie

  5. Hej, hej – bardzo to wyczerpujący post jest i nawet zainspirował nas do odkrycia niektórych z miejsc przez Was tu polecanych. Choć do Tajlandii lecimy dopiero w październiku, zaczynam się powoli zastanawiać nad listą rzeczy (głównie do ubrania) tych bardziej niezbędnych, co Wam się sprawdziło, co można kupić na miejscu, czy bluza i spodnie dresowe to może jednak nie taki głupi pomysł?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cześć Natalia 🙂
      Gratulujemy świetnego wyboru! Co planujecie na miejscu?

      Wiesz, liczba i rodzaj rzeczy do zabrania to zawsze kwestia subiektywna. Bluza i spodnie dresowe na pewno przydadzą Wam się w samolocie 🙂

      Co można kupić? Przyprawy, szerokie bawełniane spodnie, kaszmirowe szale (braliśmy, świetne na prezent). I oczywiscie swietne koszulki. Skąd lecicie?

      Polubienie

  6. Cześć , właśnie wróciłem z Tajlandii , mój wyjazd nie był zaplanowany ( bilety kupiłem w dniu wyjazdu ) , a wiedza o Tajlandii ograniczała się w dużym stopniu do subiektywnych ustnych przekazów. W takiej spontanicznej i niezorganizowanej eskapadzie , miałem szczęście trafić na Waszą stronę, przejrzystość zawartych informacji ( w gąszczu najróżniejszych chyba przyciągnęła moją uwagę. Nadrzędnym celem mojego wyjazdu było nurkowanie, ale Wasze wskazówki były bardzo pomocne ,w moim przypadku informacje na temat transportu i logistyki, pod Waszym wpływem wybrałem się również do Ao Nang i zwiedziłem Krabi i okolice. Dzięki i powodzenia życzę.
    P.S.
    Jeżeli ktoś ma ochotę, to może przeczytać subiektywną relację ( z przymrużeniem oka ) z mojego wyjazdu 😊. To nie żaden poradnik, czy źródło wskazówek , ot taka relacja opatrzona zdjęciami.
    http://www.podrozemaleiduze.eu/#home

    Polubienie

    1. Cześć Kamila,

      Słuszna uwaga, bo nie ma tego w naszym poradniku. Nie, nie szczepiliśmy się. I jak się okazało, nic nam się nie przydarzyło. Rzecz jasna, to bardzo indywidualna kwestia. Jeśli ktoś ma niską odporność, często choruje czy się przeziębia – warto się zaszczepić. Ale należy to zrobić kilka tygodni przed wyjazdem, albo i wcześniej. Moje obawy (Łukasz) dotyczyły bardziej kwestii jedzenia: czy coś mi nie zaszkodzi, nie spędzę pół dnia w toalecie, albo czy tajskie curry przepali mi jelita 😉 Nic takiego się nie stało.

      Musisz pamiętać o kilku zasadach – nie pić wody z kranu, tylko butelkowaną i myć ręce przed posiłkiem. Korzystaliśmy z żelu antybakteryjnego. WYbierasz się do Tajlandii?

      Pozdrówka

      Polubienie

      1. Witam,

        dziękuję za Twoja odpowiedź 🙂 zdecydowałam się tylko na jedną szczepionkę – wzw A. W listopadzie wybieramy się razem z chłopakiem do Tajlandii na dwa tygodnie i strasznie się cieszę że trafiłam na Waszego bloga, jest super pomocny i inspirujący:)

        Pozdrawiam.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Hej,
          Dziękujemy! Jest nam miło, że nasz wpis w jakimś podstawowym stopniu Wam pomógł. Możecie polecać go innym 🙂 I KONIECZNIE dajcie znać nam po powrocie, jak nie zapomnicie. Jak minęła Wam cała przygoda 🙂 Ale fajowo. Trzymamy kciuki 🙂

          PS. Jeszcze jedno. Raczej unikajcid kostek lodu w napojach.

          Polubienie

    2. Też miałam ten dylemat i wg zalecanych szczepień przemyslalam to sobie tak: Dur brzuszny występuje tylko na małym obszarze Tajlandii, w miejscach raczej nieturystycznych. Nie szczepilam się. Tezec- równie dobrze mogłabym skaleczyc się w Polsce, szczepienie to jest tanie (20zl), szczepiony jest każdy w szkole, jednak co 10 lat powinno się odnawiać. Myślę, że jednak organizm i tak ma jakąś odporność,nie szczepilam się. Na wzw B również szczepiona byłam w szkole, sprawdziłam 20 lat temu… Niby powinno się odnawiać, ale sprawdziłam poziom przeciwciał- jestem mega odporna;) Wzw A trochę się boję, więc dla własnego spokoju szczepie się, wystarczy to na całe życie a planuje również inne podróże 🙂 190 zł jedna dawka- potrzebne są 2, żeby mieć odporność na całe życie. Jednak po 1 już ma się wystarczającą odporność na wyjazd. 2 dawka po 6-12 mcach od pierwszej. Pozdrawiam!

      Polubione przez 1 osoba

      1. Cześć Winia,
        Jesteś widzę bardzo zapobiegawcza i ostrożna. Słusznie! No i też wychodziliśmy z takiego założenia. Co innego jeśli nasz trip obejmowalby dodakowo np Laos,Kambodże, Birmę czy Malezję, wtedy komplet szczepień bralibysmy.
        Kiedy wybierasz się do Tajlandii? 🙂

        Polubienie

  7. Cześć, ja dopiero zaczynam myśleć o wyjeździe, planuję na ok. 20 dni w grudniu 2017 r.
    Poluję na przyzwoita cenę biletu na samolot, na bookingu przeglądam hotele… da się 🙂 Powiedzcie mi, czy podróżowanie jednoosobowo 🙂 jest bezpieczne?
    Aga

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cześć Aga 🙂 To fantastyczna wiadomość! Trzymamy kciuki za realizację planu, a jeśli nasz wpis jakoś Ci się przydał – super. Jeśli czegoś nie odnalazłaś – pytaj. W głowie jeszcze sporo zostało…

      Co do biletów. Obyś trafiła dobrą cenę. Im bliżej wyjazdu, tym ceny skaczą, choć… jak pokazuje życie, zdarzają się promocje i niespodzianki.

      Podróż w pojedynkę? Nam ciężko to ocenić, ale Tajlandia to przyjazny kraj i spotkaliśmy na miejscu wielu samotnie podróżujących backpackerów. Myślę, że w sieci odnajdziesz sporo relacji samotnie podróżujących. Tajowie są pomocni, a jeśli jesteśmy przyjaźnie nastawieni, to nie mają powodów by nas atakować. Zawsze warto zachować zdrowy rozsądek i zaufać intuicji. Nerwowe ruchy nigdy nie są wskazane 🙂

      PS. Zobacz, co o podróżowaniu samotnie pisała Julia Raczko z bloga http://whereisjuli.com/
      Wywiad: http://www.styl.pl/podroze/news-julia-i-jej-samotna-podroz-dookola-swiata,nId,2413073

      Łukasz

      Polubienie

  8. Dzięki, super blog bardzo przejrzysty, fajnie podzielony – dobrze się go czyta. My mamy zabookowany wyjazd dopiero na 8 stycznia, uprzednio zdecydowałem się na własną rękę szukać informacji i po ułożeniu swojego planu okazał się on być najbardziej zbliżonym do Waszego 🙂 też uprzednia rezerwacja tylko na booking.com , Qatar z przesiadką w Dausze z Warszawy. Ale jedyna zmiana nastąpiła po Waszej sugestii. Mianowicie pierwotnie plan był to przylot do Bangkoku z jedną nocą, dalej przelot na Ko Samui 5dni i 5 dni Krabi. Dzięki sugestii , że przecież samoloty latają też na Phuket robimy to tak ,że lądujemy w bangkoku, jesteśmy tam 2 dni z krótkim zwiedzaniem, przemieszczamy się NOK-iem na południowy wschód i docelowo no Koh Samui, potem już siedzimy 5 dni w Phukecie (niestety bez zwiedzania) ale jak się spodoba nam to następnym razem zaplanujemy ko chang z Kambodżą) i z Phuket już z powrotem do kraju. Hotele mają nas wynieść za 2os. 244zł Bangkok, 2760 łącznie 2x **** na Wyspach po 5 dni(naprawdę wydają się być komfortowe – podparte również licznymi opiniami na booking.com) , przeloty łącznie 3960zł w obie strony, 2os, przelot i dotarcie wraz z promem na Koh Samui i potem autokar do Phuket, 526zł (2os) daje koszt 7500zł , chcemy zmieścić się w 11 co pozostawia nam do dyspozycji ij 3500zł na Bahty czyli ok 30 000 jestem pozytywnie nastawiony i myślę, że chyba powinniśmy dać radę? 🙂 Wam życzymy wszystkiego dobrego i dalszych owocnych i udanych podróży

    Polubione przez 1 osoba

    1. Witaj! 🙂 Widzę, że już kawał sporej roboty wykonałeś i dużo zaplanowałeś. Super 🙂
      I bardzo nas cieszy, że tych kilka naszych praktycznyc porad pomogło Wam. Nie ma nigdy dwóch tych samych podróży, więc planujcie tak by zaspokoić swoje wrażenia. I nie spinajcie się, jeśli coś może nie wyjść. Na Krabi jest fajnie, choć wycieczka o nazwie „4 Island” to naszym zdaniem niewypał. Za duże tempo, a snorkeling w tutejszym wydaniu jest, po prostu, słaby.

      Polubienie

  9. Bardzo dużo ciekawych informacji. Wybieram się do Tajlandii w II połowie stycznia 2018 z żoną i dwójką dzieci ( 16 i 17 lat) Chciałbym, aby ta podróż i pobyt były dla wszystkich dobrą przygodą, dlatego z uwagą czytam każda opinię.

    Polubienie

    1. Januszu! To świetna wiadomość 🙂 W zasadzie macie dużo czasu by przemyśleć co chcecie zobaczyć. Ciekawi jesteśmy, co wybierzecie. I dziękujemy za miłe słowa. Może nasze porady do czegoś się przydadzą 🙂

      Polubienie

  10. Witam! W związku z tym, że do Tajlandii wybieram się w grudniu nurtuje mnie jak to jest ze zwiedzaniem podczas świąt tajskich. 5-ego grudnia były Urodziny Króla i był to dzień wolny od pracy. Czy w związku ze śmiercią Króla to święto dalej jest? Kolejne święto i dzień wolny od pracy wypada 10-ego grudnia. Czy będziemy w stanie wtedy coś zwiedzić? Nie wiem jak planować podróż w związku z tym chodzi głownie o wykupienie lotu do Krabi. Jeśli przez te 2 dni będziemy ograniczeni to podróż przesunie nam się. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cześć Winia!
      Aż tak biegli w życiu Tajlandii nie jesteśmy :)) Zasadniczo dni wolne od pracy dotyczą instytucji państwowych (urzędy, muzea, obiekty), więc ewentualnie tam można liczyć na ograniczenie dostępu. Ale turystyczne kurorty zdają się żyć własnym życiem. Myślę, że cennym źródłem informacji okaże się forum na FB (link wyżej). Masz jakiś wstępną listę atrakcji do zobaczenia?

      Polubienie

      1. 5-ego grudnia mamy zamiar być akurat w Bangkoku i przeznaczyć go na zwiedzanie głównych atrakcji m.in. Grand Palace, świątynię Leżącego Buddy, Wat Saket, czy Wat Arun. Zastanawia mnie czy w dni wolne od pracy te obiekty są czynne dla turystów?

        Polubione przez 1 osoba

  11. Chyba najbardziej rzeczowy poradnik o Tajlandii, jaki do tej pory widziałem (a szukam ich od dobrych2 godzin). Dzięki za to, dowiedziałem się mnóstwo ciekawych informacji i na pewno przydadzą mi się one podczas planowania podróży 🙂

    Polubienie

  12. Witam.

    Świetny poradnik zwłaszcza dla kogoś kto akurat planuje wyjazd, czekam na kolejne wpisy/zdjęcia a szczególnie na ten z taksówką😁.

    Pozdrawiam

    Polubienie

      1. Jakoś nie była w pierwszym kręgu naszych zainteresowań 🙂 Jak zauważyłeś, 2 tygodnie to mało, a w wielu miejscach byliśmy po 2-3 dni. I gdzie jeszcze Phuket. A po czasie, fakt, człowiek zawsze mądrzejszy… Może zamiast Ayutthaya można było wybrać właśnie Phuket?

        Polubienie

  13. Waty w Ayutthaya – 100 THB za os. (do 31.01.2017 wstępy bezpłatne)

    Prośba o bardziej precyzyjne informację dotyczącą bezpłatnych wstępów do świątyń. Od kiedy obowiązuje ta ulga. Nie mogę nic znaleźć w necie na ten temat.

    Drugie pytanie. Czy Wat Arun jest jeszcze w rusztowaniach. Czy są jakieś informacje o końcu remontu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Czesc! Ulga obowiazuje od smierci Krola Tajlandii czyli od połowy pazdziernika. I to ukłon w Jego stronę. Informacja widniala przy kasach. Tak Tajowie czczą Jego pamięć (podobnie było jak rozdawali posiłki i napoje na ulicach Bangkoku).
      Kiedy my bylismy Wat Arun byl w rusztowaniach. I byl nadal po naszym powrocie. Chyba sami Tajowie nie wiedza kiedy skończą dopieszczanie budowli.
      Kiedy lecisz?

      Polubienie

  14. Cześć 🙂 Bardzo ciekawe podsumowanie. Zdecydowanie bardziej wole takie, niż te gdzie opisuje się zabytki 😛
    Mam kilka pytań:
    1. Zrozumiałam, że z lotniska jechaliście Airport LInkiem do Phaya Thai. Czy jest szansa, że wejde do kolejki z wózkiem? Piszę się o tłoku jaki tam panuje.
    2. Rozumiem, że spod Phaya Thai do Rambutrri jechaliście taxi? Ile mówić kasy do tego miejsca 120 BTH jest ok?
    3. Ayutthaya – chcemy również jechać pociągiem. Daleko jest na dworzec? Jechaliście taxi? Bez problemu idzie się połapać na tym dworcu? I kiedy wysiąść też łatwo się zorientować?
    Sorry za durne pytania 😛 ale mnie nurtują 🙂
    No i marzy mi się już ten sticky rice 🙂
    Jak mi jeszcze coś przyjdzie do głowy – pozwolę sobie napisać.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cześć Anna! Przede wszystkim dzięki za lekturę i komentarz. Wpis trochę przydługi jest 😉 Chcieliśmy możliwie precyzyjnie wyczerpać każdy wątek. Tzn. na tyle by nie zanudzić (chyba) 😉
      Co do pytań:
      Ad1. Tak, jechaliśmy linkiem, ale dalej już taksówką. Potwornie lało, trochę nas to zdezorientowało, nie znaleźliśmy przystanku, wzięliśmy taxi.
      Ad2. Zapłaciliśmy 150. Być może lekko przepłaciliśmy, ale bylismy mokrzy jak ściera 😉 I wiesz, szok. pierwszy raz w Bangkoku.
      Ad3. Czy daleko jest dworzec? To zależy od którego miejsca. Tak jechaliśmy taxi, To wtedy była ta akcja z taksówkarzem o której piszemy wyżej. Zlapaliśmy w koncu ucziciwego i z okolic Rambuttri do dworca zapłaciliśmy 61 THB.
      Do dworca dojedziesz też bezpośrednio metrem jeśli masz stacje w pobliżu hotelu. Pociągi odjeżdżają z dworca Hua Lamphong. Na dworcu jest osobna kasa-pokój dla „foreigners”, po lewej stronie od wejścia głównego (dobrze podpisana) więc można się dogadać po angielsku. Pomogą. Bez obaw. Tajowie pod tym względem są naprawdę życzliwi. Kiedy wysiąść? Wystarczy spoglądać przez okno, ale jak konduktor będzie o Tobie pamiętał, jeśli o to poprosisz, powie Ci, gdzie wysiąść 🙂

      Jesli bedziemy mogli pomóc -pisz śmiało 🙂
      Pozdrawiamy!

      Polubienie

    2. Własnie wróciliśmy. Wycieczka w tajskim biurze podroży do Ayuttaya kosztuje 500 batow z biletami wstępu i obiadem. wyjazd spod hotelu i to najlepsza opcja.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s