Kopenhaga w 12 godzin, czyli skandynawska jednodniówka [wideo+zdjęcia]

Duńską wyspę Bornholm poznaliśmy kilka lat temu – latem. Praktycznie płaska, niewielka, kolorowa i niezbyt tłoczna. W ciągu 1. dnia można zjeździć wyspę rowerem. Mało tam komercji i turystycznego gwaru. Tak ją zapamiętaliśmy. Dość optymistycznie spoglądaliśmy więc na nasz nowy kierunek. W Kopenhadze w połowie maja wiało, było pochmurno i chłodno, ale na szczęście z nosa nie zwisały nam sople lodu. Miasto jednak nas nie porwało. Może to wina pogody? Było jednak kilka drobnych wyjątków. Czytaj dalej

Reklamy