Bratysława w cieniu Wiednia, czyli pojedynek hipstera z gentelmanem

Bratysława jest jak hipsterka z prowincji. Młoda i z aspiracjami. Chce się czymś wyróżnić, by kreować się na wyjątkową. Miejscami akcentuje swoją oryginalność. Ba, traktuje to jako priorytet. Chce zabłysnąć. Tu i teraz. Ale tak naprawdę, nie wiadomo czym… Coś deklaruje, ale brakuje jej wyrazistości. No i ma jeden duży problem. Jest nim Wiedeń. Stanie w cieniu dostojnego gentelmana może przyprawić o kompleksy. Czy Bratysława na weekend to dobry pomysł? Tak, jeśli przenocujesz… na statku.

Czytaj dalej