Mało podróżnicze podsumowanie 2017 roku [infografika+filmy]

W 2017 r. szybko zmieniły się wszystkie nasze życiowe priorytety. Zostaliśmy rodzicami bliźniaczek. Fizycznie i psychicznie byliśmy (i wciąż jesteśmy) mocno zmęczeni. Nie zrezygnowaliśmy (i nie rezygnujemy) zupełnie z podróży. Co dodaje nam sił? Wszystko odnajdziesz w tym wpisie. Są zdjęcia, filmy, cyfry, statystyki oraz… nietypowa infografika.

Po co nam podsumowanie?

Czytasz roczne podsumowania na blogach? Dostrzegasz w nich jakiś sens? Zwykle to taki przegląd tego, co udało się zrobić, a co nie wyszło, przechwałki na temat bajecznych wyjazdów, baza inspirujących zdjęć i tekstów. Bywa, że trafia się mało rzeczowe wodolejstwo… Mimo wszystko potencjalny czytelnik zawsze znajdzie coś dla siebie.

Kiedy pisaliśmy z Joanną pierwsze podsumowania naszym celem było zilustrowanie tego, że można zobaczyć wiele, za niewiele. W 2015 r. było więc mocno praktycznie i pragmatycznie. Pisaliśmy o tym, ile kosztował 1 km naszych wrażeń. Bo skoro piszesz o tanim podróżowaniu – udowodnij to!

Przez następne 12 miesięcy dążyliśmy do tego, by zrealizować swój jeden duży cel – podróż do Tajlandii. Udało sie! Realizowaliśmy plan krok po kroku. Poradnik o tym jak zorganizować swoje pierwsze 2 tygodnie w tym kraju okazał się blogowym hitem. W miedzy czasie odbyliśmy sporo ciekawych wyjazdów. Na swój sposób zauroczyła nas Macedonia.

Kolejne grudniowe podsumowanie za 2016 rok przyjęło więc formę inspirującej bazy tekstowo-filmowo-zdjęciowej, gdyby ktoś szukał pomysłów na weekend lub dłuższy wyjazd. Rok zakończyliśmy w „romantycznej” Weronie. (poniższe zdjęcie przedstawia Piazza delle Erbe – widok z Torre dei Lamberti).

I już myślami byliśmy w Lizbonie, gdy tymczasem okazało się, że…

Ile kosztował nas 1 km podróżniczych wrażeń?: podsumowanie 2015 roku
Zainspiruj się nowymi miejscami: podsumowanie 2016 roku

STYCZEŃ

Będziemy rodzicami

Wtedy jeszcze nie spodziewaliśmy się tego, co nadchodzi (bliźniaki). Mimo wszystko do Lizbony lecieliśmy z duszą na ramieniu. Przywitało nas piękne słońce i 15 stopni na plusie. Postanowiliśmy, że na blogu powstanie wpis w rytmie slow. Przygotowaliśmy subiektywny wybór najciekawszych punktów i widokowych.

Nie mogłem darować sobie, by nie przywieźć filmu. I wtedy uśmiechnął się do nas Olympus. Spacerując po mieście czerpałem na maksa z możliwości użyczonego sprzętu. Spacerem po Lizbonie to jeden z moich ulubionych spojrzeń na nasze podróże. Nie umknęło to portugalskiej organizacji turystycznej VisitPortugal, która film opublikowała u siebie.

Zobacz relacje i poradnik ze stolicy Portugali: Tu nawet zimą jest wiosna

Nasze teksty na łamach magazynu wrocławskiego lotnika – HiFly

Nasz wspólny debiut na papierze, choć ja już publikowałem zawodowo w paru innych miejscach. To, jak do tej pory, nasza najciekawsza współpraca, jaką udało nam się nawiązać. Upór i determinacja sprawiły, że marzenie sprzed lat wreszcie się zmaterializowało. Rozpoczęliśmy współpracę z wrocławskim lotniskiem wydającym swój podróżniczy periodyk.

Nasze teksty oraz felietony pojawiały się przez cały 2017 rok. W każdym numerze kwartalnika podpowiadaliśmy, dokąd lecieć z Wrocławia, by doświadczyć niepowtarzalnych podróżniczych emocji i zebrać jak najwięcej wrażeń.

Gdzie Was zabieraliśmy? Wszystkie numery z wygodnym przeglądaniem on-line zobaczysz tutaj.

MAJ – chillout na łonie przyrody

Ciąża bliźniacza rządzi się swoimi prawami. Szukaliśmy miejsc do relaksu blisko domu. Wpadliśmy do Arboretum w Stradomii Wierzchniej, 50 km od Wrocławia i zaledwie kilkanaście kilometrów od Oleśnicy, w której teraz mieszkamy.

Przyjeżdżamy tu od 4 lat o różnych porach roku. Jak tu się można wyciszyć! Widoczne na zdjęciu szuwary z końcem lata przekraczają 2 m wysokości. Kompleks otwarty jest od kwietnia do październikam. Warto tu wstąpić będąc w okolicy jadąc trasą S8.

Może zainteresujesz się tym wpisem: Książę Wilhelm jako retro-celebryta, czyli atrakcje Oleśnicy i okolic.

Arboretum w pełni lata – zobacz krótki film

CZERWIEC – Zalatana Para na antenie radiowej „Jedynki”

Nie będziemy Wam streszczać i zanudzać historią, jak wygląda pierwszy czy drugi trymestr ciąży. Jazda rollercoasterem to przy tym przejażdżka bryczką deptakiem w Sopocie. Wraz z mocnymi podmuchami ciepłej wiosny szukaliśmy w sobie sił do nadchodzącego wyzwania, a na facebooku odgrzebywaliśmy stare, ale cenne blogowe kotlety.

Dlatego trochę cierpieliśmy nie mogąc wybrać się gdzieś dalej. I wtedy zaproszono nas na krótką rozmowę. Ruszyliśmy do Budapesztu. Gościliśmy w świątecznej popołudniówce w Programie 1. Polskiego Radia. W cyklicznej audycji „Ekspress Jedynki” przenieśliśmy słuchaczy w ekspresowe 3 minuty do stolicy Węgier, która potrafi zachwycić oczy i podniebienie. Odwiedziliśmy to miasto dwukrotnie – wiosną i jesienią. Pierwsze skrzypce grała Asia (kobiety górą). Ja tam byłem tylko dla ozdoby.

Jeśli masz ochotę i czas, to fragment z naszym udziałem odsłuchasz tutaj (youtube, 4 minuty).

Weekend w Budapeszcie – zobacz nasze wpisy!

LIPIEC – Ewa i Nina, witajcie na świecie!

BUM! Jak grom z jasnego nieba, trochę przedwcześnie i bez uprzedzenia. Zostaliśmy rodzicami, nie jednego dziecka, a dwójki NA RAZ. Chyba tylko my sami i garstka najbliższych nam osób wie, z jakimi emocjami musieliśmy się zmierzyć.

Wbiliśmy się z zupełnie nowy garnitur. Przyszło nam zmierzyć się z nowym modelem rodziny. Nie takim, w którym masz czas przerobić prawie wszystkie życiowe lekcje z jednym dzieckiem, by potem korygować przepracowane patenty przy potencjalnie drugim maluchu. Od razu los rzucił nas na ocean. Staraliśmy się ugryźć w umyśle to, jak będą teraz wyglądać nasze podróże.

Z półrocznej perspektywy czasu mogę powiedzieć, i bez cienia skromności przyznać, że możemy być z siebie dumni. Dumny jestem z Asi! Dumny jestem z tego, że nie rezygnujemy z podróżniczych pasji, że z racji dużych odległości dzielących nas od wielu naszych bliskich, dajemy radę we dwójkę.

Jesteśmy wariatami, bo zanim choć ostygły pierwsze emocje po narodzinach Asia nie mogła odpuścić, by kupić pierwsze… bilety lotnicze dla całej czwórki!

Zobacz nasz felieton:  Ratunku, bliźniaki! Jak los zafundował nam obrót o 180 stopni.

WRZESIEŃ – pierwszy wspólny lokalny wyjazd

Masz dzieci, wylewasz z siebie więcej potu niż na co dzień. Tak to już jest. Wierciliśmy się w miejscu nie dając się sterroryzować stosem pieluch. Pomyśleliśmy, że powoli będziemy przyzwyczajać nasze dziewczyny do wspólnych podróży zaczynając od małych kroków.

Ruszyliśmy 100 km za miasto. Cel – Jezioro Bystrzyckie, urokliwy pensjonat  z przystankiem na kawę i spacer w okolicy zapory wodnej. Taka sceneria jest doskonała na weekendowy wyjazd i wizytę w pobliskim Zamku Grodno.

PAŹDZIERNIK – pierwszy wspólny „zagraniczny” wyjazd [ścieżka w koronach drzew]

Niby tuż za polską granicą, niby niedaleko, ale cały wyjazd nie był na niby. Postanowiliśmy, że podążymy znacznie dalej, tym razem łapiąc Złotą Czeską Jesień. Zobaczyliśmy lokalną atrakcję, czyli ścieżkę w koronach drzew. Atrakcję otwarto w lipcu 2017 r. i w ciepłe, słoneczne weekendy przyciąga tłumy!

Wejście z wózkiem na 45-metrową spiralną wieżę to była już w zasadzie czeska pestka. Jak dobrze, że Karkonosze są tak blisko.

Zobacz, jak to wszystko wygląda na filmie.  Ścieżka w koronach drzew szerokiej perspektywie.

PS. Obiecujemy, że wpis z poradami praktycznymi powstanie jeszcze w styczniu.

GRUDZIEŃ – Kołobrzeg zimą

Cukier krzepi, a jod świdruje w płucach. Wychodząc z takiego założenia postanowiliśmy spędzić Święta i Sylwestra nad polskim Bałtykiem. To rodzinne miasto Asi. Dlatego często pytają nas czytelnicy: Czy warto odwiedzać polskie morze zimą? Czy jest co robić tam poza sezonem?

Jeśli ulokujesz się w jednym z hoteli, wynajmowanym mieszkaniu, weekend w Kołobrzegu będzie dobry na dotlenienie się i doładowanie akumulatorów. Inni wprawieni twierdzą, że lepiej znosi się tu kaca…

My po raz pierwszy pchaliśmy wózek plażą, fundując dziewczynom pierwszy kontakt z morzem. Spisały się. My chyba też.

2017 – trudny, ale przełomowy rok

Podróżniczo był kompletnie jałowy, jeśli weźmiemy pod uwagę nasze potrzeby. Ból z powodu odwołanej (marcowej) podróży na wyspę La Palma (Wyspy Kanaryjskie) długo rozchodził się po kościach. Na blogu pojawiło się zaledwie kilka wpisów. Nie inspirowaliśmy Was zbyt często. No chyba, że wspomnimy o historiach i miejscach już przez nas opisanych.

Czego nas nauczył ten rok? Być może banalnie zabrzmią poniższe truizmy, ale jak doskonale wiesz, człowiek lubi czasem komplikować sobie życie omijając te oczywiste-oczywistości. Kontekst określonej sytuacji sprawia, że inaczej spoglądasz na pewne rzeczy.

  • Warto szukać siły i inspiracji w swoich pasjach – pomagają w trudnych chwilach,
  • Nie warto iść na skróty – cierpliwość pomaga (i w codziennych sytuacjach i przy prowadzeniu bloga),
  • Doceniaj chwile i postaraj się być częściej offline,
  • Nie bój się być czasem egoistą (dbaj o siebie),
  • Dbaj o swoją prywatność,
  • Jeśli potrzebujesz pomocy, nie bój się prosić o nią tych, na których możesz liczyć,
  • Żyj swoim życiem, a nie cudzym – po co się frustrować?
  • Ufaj swojej intuicji i nie wierz wszystkiemu co piszą w sieci (bliscy czasem też się mylą),
  • Bądź krytyczny,
  • Podróżuj dla siebie, nie dla znajomych,
  • Kochaj i szanuj bliskich mimo, że czasem podnoszą Ci ciśnienie.
  • Prowadzisz bloga – wdrażaj dobre wzorce, ale nie kopiuj i nie staraj się przypodobać innym (szukaj własnego stylu),
  • Ziemia nie zatrzyma się, jeśli nie wrzucisz na FB lub Instagrama zdjęć z weekendowego wyjazdu.

Cieszy też coś innego. Zebraliśmy plony swojej dotychczasowej pracy i wysiłku włożonego w prowadzenie bloga. Pojawiły się poważne propozycje współpracy, a miesiąc za miesiącem blog notował rekordy wyświetleń.

Zebraliśmy wszystko w niecodziennej infografice. Jak na blogowych średniaków, to chyba nieźle, co?

Podsumowanie (mało) podróżnicze – infografika

Co przyniesie 2018 rok?

Ewa i Nina rządzą. To taki czas w którym wszystkie życiowe priorytety podporządkowane są potrzebom tych dwóch małych artystek. Fascynujące jest to, że świat dzięki dzieciom odkrywamy na nowo. Miejsca, które znamy, będziemy musieli poznać od zupełnie innej strony. Przed nami jest sporo niezapisanych czystych kartek. Choćby ta z nagłówkiem „podróże z dwójką dzieci”.

Nie zgrywamy się. Serio, nie wiemy jak to będzie. Chcemy zarażać dziewczyny naszą pasją, bo podróże pozwalają spojrzeć na wiele tematów pod innych kątem.

I dalej będziemy publikować na łamach magazynu HiFly.

Gdzie polecimy?

Kilka biletów już mamy. W skrzynce pocztowej pojawiły się już wiadomości  z nagłówkiem booking confirmed. Wyruszymy tam, gdzie lubiliśmy latać będąc parą. Tym razem bardziej na południe. Gdzie konkretnie? Potrzymamy Cię w niepewności!

A czy Ty już masz określone swoje podróżnicze cele w nowym roku? Bilety kupione? A może także podróżujesz z maluchami? Napisz w komentarzu. Wciąż szukamy inspirujących i wartościowych miejsc.

Reklamy

10 uwag do wpisu “Mało podróżnicze podsumowanie 2017 roku [infografika+filmy]

  1. Super motywujący wpis:) Ja własnie jestem w ciąży i musieliśmy odwołać wakacje w tym roku,ale nie zamierzamy rezygnowac z podrozy w roku następnym i mamy nadzieję ze nam się to uda:) Będziemy do Was zaglądać częściej! Też jesteśmy z Wrocławia:) Zapraszamy do nas – http://www.bloghumboldt.pl, moja część to Miejsca Warte Odwiedzenia. 😀

    Polubienie

  2. Wow, ekstra rok! My tak często nie jeździmy z dzieciakami, chociaż udało nam się pojechać w tym roku na pierwsze wspólne narty i to już jest sukces 🙂 Nasi chłopcy pierwszy raz zaznali zimowego szaleństwa! Polecamy http://www.nosalowy-dwor.eu/ – jest naprawdę nastawiony na wizyty rodzin z dziećmi. Mamy nadzieje, że trafimy na więcej takich miejsc w tym roku, bo chcemy z młodymi coraz więcej jeździć, także za granicę. Szukamy teraz już miejscówki na wakacje, na razie w Polsce. Mi po głowie chodzą Mazury, ale mąż jest fanatykiem gór więc trudno będzie osiągnąć kompromis 😉 Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Cześć Podróżowscy 😉 Dzięki za miłe słowa! Podróżujcie dla siebie, a nie dla bloga. Bo teksty pisane bez spinania się są najbardziej wartościowe. I bądźcie cierpliwi, szukajcie swojego stylu. Dużo dobrego życzymy. Pozdrowienia 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.