Pod żarem Toskanii, czyli moja lipcowa Bella Firenze

Scenariusz był prosty: wrócić do Florencji, ale tym razem nie w roli pilota wycieczek. Nie spodziewałam się jednak, że przyjdzie mi zwiedzać stolicę Toskanii w ukropie i że zaliczę kulinarne rozczarowanie. Słupki przez 3 dni na początku lipca dobijały do blisko 40 stopni. Zobacz jak nie wydając ani jednego euro zobaczyć największe muzea! Pokazuje Ci też mój nieśpieszny plan zwiedzania Florencji.

Piazza della Signoria Florencja

Decyzja o wylocie zapadła dość spontanicznie. W dzień wypłaty Wizzair skusił niewysoką ceną na weekendowy termin.

– Ale tak sama? – Łukasz z niepokojem zapytał.
– A dlaczego nie – ze stoickim spokojem odpowiedziałam.

Panorama Florencjia z Kopuły Katedry Santa Maria dell'Fiore

Włochy to moja słabość

Jeszcze kilka lat temu spędzałam w kraju w kształcie buta przynajmniej kilka tygodni. Dziś pozostają mi kilkudniowe wypady raz, dwa razy w roku. Staram się wtedy chłonąć wszystkimi zmysłami jego klimat.  We Włoszech nigdy nie czuję się sama.

Dlatego to właśnie do Florencji postanowiłam wpaść… w pojedynkę.

20150705_200639

Nasze wideopocztówki z Włoch – zobacz wszystkie! [Kampania, Lombardia. Emilia-Romania]

Florencja – plan zwiedzania

Potraktuj mój wpis wybitnie lajtowo.  Musisz wziąć po uwagę,  że ja zwiedzałam miasto w 40-stopniowym upale. I byłam w pierwszą niedzielę miesiąca. Zdradzę Ci, że wtedy najlepiej być w tym mieście. Dlaczego? Wszystko wyjaśnię Ci poniżej.

Mam nadzieje, że kilka moich wskazówek pomoże Tobie i Twoim bliskim zaplanować udany weekend lub jeden dzień we Florencji.  Skrótowo omawiam taki plan zwiedzania:

  • Florencja latem.
  • Nocleg we Florencji – o czym musisz pamiętać
  • Jak dojechałam z Bolonii – moje wskazówki
  • Dzień 1 – tego we Florencji nie możesz przegapić!
    • Kopuła Katedry Santa Maria dell’Fiore,
    • Baptysterium
    • Wieża Giotta
    • Punkt widokowy Piazza del Michel Angelo
  • Dzień 2 – Domenical Museo i kulinarnie
    • Drzwi Raju
    • Gallerie Uffizi i Narodziny Wenus
    • Ogrody BoboliGalleria dell’ Academia
    • Risotto ze szparagami we Florencji – rozczarowanie
    • Plac św. Anioła
  • Dzień 3 – nieśpieszne podążanie uliczkami miasta
  • Florencja – porady praktyczne.

Florencja latem

Przyznam Ci się na wstępie, że wylot w środku lata do gorących Włoch nie zawsze będzie najlepszym pomysłem (przynajmniej dla nas, bo lubimy wypady przed i po sezonie). Nie spodziewałam się jednak, że słupek dobije do blisko 40 stopni. I wiesz co, mimo wszystko tłumy turystów… zalewały główne florenckie place.

Turysci na ulicach Florencji

 Bella Firenze

Dlaczego wybrałam się właśnie tam? To miasto poznałam kilka lat temu, dwukrotnie, jako pilot wycieczek w biurze podróży. Kilkugodzinne „zwiedzanie” z grupami młodzieżowymi było pasjonujące, ale nie zaspokoiło moich potrzeb. Zwyczajnie byłam w pracy, a wtedy człowiek koncentruje uwagę na czymś innym niż okazjonalny turysta.

Już wtedy wiedziałam, że do tego miasta muszę wrócić, choćby na kilka dni. By poczuć klimat minionych epok i atmosferę miasta. No i – jak zawsze – zasmakować lokalnych rarytasów. Spritz i risotto chodziły mi po głowie od dawna.

Życia składa się z małych przyjemności. Po co je sobie odmawiać?

Gelateria Firenze 2015

Nocleg we Florencji

Gdzie ja się zatrzymałam? U sióstr zakonnych! Miejscówkę do spania wybieram w samym centrum. Cena nieco powala, ale to szczyt sezonu i serce miasta, więc cena 118 € za jednoosobowy pokój ze śniadaniem z podatkiem miejskim nie wydaje się być wygórowana. Nawiasem mówiąc musicie pamiętać, że Florencja jest jednym z najdroższych miast turystycznych we Włoszech.

Podczas rezerwacji umyka mi jedynie fakt, że noclegi oferowane są przez… siostry zakonne. Ale bez obaw. Nie spałam w klasztornej celi na niewygodnej pryczy. Pokój prosty ze wspólną łazienka na 2 pokoje i klimatyzacją (!). Boże, jaka ulga… pomyślałam, gdy wracałam do pokoju. Można zobaczyć go TUTAJ.

Katedra Florencja

Okolice Palazzo Pitti Florencja 2015
Florencja 2015 panorama

Jak dojechać do Florencji

Do stolicy Toskani docieram z Bolonii, a podróż trwa prawie 2 godziny (więcej praktycznych informacji szukajcie na dole wpisu). Do Florencji przyjeżdżam późno, po g. 22. Już wtedy powitała mnie nieznośna duchota. Jako że w Megabusie nie działało wi-fi, nie sprawdziłam dokładnie trasy do hotelu. A dworzec autobusowy we Florencji to zaledwie kilka stanowisk. Po wyjściu z autobusu nie wiedziałam czy iść w prawo czy w lewo. Ale… koniec języka za przewodnika.

Bardzo dobra znajomość włoskiego na pewno przydaje mi się, choć powiem Ci, że nie musicie być wybitnymi lingwistami. Właściwie we Włoszech nigdy nie boję się, że się zgubię. Wielokrotnie zdarzało mi się, że lokalsi odprowadzali mnie (czy też nas ) pod sam hotel, zabytek czy restaurację. Po 20 minutach energicznego marszu docieram do hostelu.

Prawie jak La Venere di Urbino Vecellio Tiziano (na zdjęciu poniżej) padam na łóżko.

20150705_115056_DxO

Dzień 1 – tego we Florencji nie możesz przegapić

Jadąc do Włoch z zamiarem zwiedzania atrakcji turystycznych warto mieć na uwadze akcję Domenical Museo (link do listy w podsumowaniu na dole wpisu), która otwiera przed Tobą wiele możliwości.

W każdą pierwszą niedzielę miesiąca do wielu obiektów muzealnych i galerii we Włoszech… zupełnie za darmo. Daje to możliwość podziwiania imponujących zbiorów, bez wydawania cennych euro.  Samo spacerowanie po Florencji, to jak zwiedzani wielkiego muzeum. Takiej okazji nie mogłam jednak przepuścić. Planowałam już drugi dzień (niedziela) mojego wypadu.

Kopuła Katedry Santa Maria dell’Fiore, Baptysterium

Pierwszy dzień postanawiam poświęcić na tzw. klasyki. W okolicach g. 10 docieram do Placu Katedralnego. Ustawiam się grzecznie w kolejce na Kopułę Katedry Santa Maria dell’Fiore – symbolu miasta. Jak się okazuje bilet należy wcześniej zakupić przez internet albo w kasie obok Baptysterium. Rodzina Australijczyków zajmuje mi kolejkę, żebym nie musiała ustawiać się na jej końcu.

Bilet łączony na 5 zabytków kosztuje 10 € i ważny jest 24 godziny od pierwszego użycia. Obejmuje on: Wejście na Kopułę+Wieża Giotta+Baptysterium+Muzeum+Krypty. Wstęp do Katedry jest bezpłatny i obowiązuje inna kolejka. Spójrzcie jednak na fasadę Katedry. Widok wprost niesamowity. I chyba największy ignorant zwróci  na nią uwagę. Bo jak przejść obojętnie obok tego dzieła sztuki.

Fasada Katedry Santa Maria dell'Fiore Florencja Fasada Katedry Santa Maria dell'Fiore Florencja profilWidok z dołu na Kopułę Katedry Santa Maria dell'Fiore

Po drodze na górę podziwiałam z bliska imponujące mozaiki zdobiące wnętrze Kopuły. Jeżeli na kimś nie robią one wrażenia, należy uświadomić sobie kiedy powstały.

Freski we wnętrzu Kopuły
Panorama Florencjia z Kopuły Katedry Santa Maria dell'Fiore_DxO
Widok z Kopuły Santa Maria dell'Fiore na Wieżę Giotta Florencja_DxO

Wieża Giotta

Na samym szczycie czekają na nas piękne widoki. Panorama miasta, choć nie widać samej kopuły. Trzeba zatem udać się na inny punkt widokowy – Wieżę Giotta. Tego dnia temperatura szybowała w górę, ale turyści niczym nie wzruszeni uparcie stali w kolejce. Oczekiwanie trwało około godzinę. Schodkami leniwie wspięłam się na szczyt.

Cała budowla ma 84,75 m wysokości. Na taras widokowy prowadzi 414 schodów. Kolejka, jakby mniejsza, ale tym razem w pełnym słońcu. Każdy orze jak może i stara się chronić przed palącym słońcem na swój sposób.

Jak radzic sobie w czasie upalow ZalatanaParaPL

Florencja kolejka do Wieży Giotta

Widok z Wieży Giotta na kopułę Katedry Florencja (2)

Może zainteresujesz się także: Werona i Brescia – spacerowe antidotum dla Bergamo.

Na upały – Aperol Spritz

Uff… wszystkie schodki pokonane, czas na jakąś przekąskę. Po krótkim spacerku uliczkami trafiam na sympatyczny bar, oferujący typowe przekąski i zimne napoje. Kocham kuchnie włoską za jej prostotę. A na wysokie upały najlepszy Aperol Spritz – orzeźwiający aperitif na bazie aperolu, wina musującego i wody sodowej.

Cucciolo Firenzemini pizza i spritz florencja

Najedzona i orzeźwiona ruszam w kierunku Placu della Signoria z Palazzo Vecchio (na zdjęciu poniżej, można też wjechać na wieżę i zobaczyć panoramę miasta z nieco innej perspektywy ).

Palazzo Vecchio

Następnie mijam Gallerie Uffizi (do której wrócę następnego dnia) i kieruję się do rzeki Arno. Przerzucony przez nią najsłynniejszy florencki most – Ponte Vecchio jest tak samo kluczowym punktem odniesienia, jak Most Karola w Pradze. Niegdyś królowały tu stragany z mięsem i było tu królestwo rzeźników.

Dziś skupia handlarzy błyskotek, stąd jego nazwa Most Złotników.

Ponte Vecchio 2015 Ponte Vecchio 2015 z bliska

Punkt widokowy Piazza del Michel Angelo

Spacerując od cienia do cienia, późnym popołudniem docieram na najsłynniejszy punkt widokowy – Piazza del Michel Angelo. Trzeba pokonać kilka schodków by móc cieszyć oczy przepiękna panoramą miasta. W tym godzinach nie ma jeszcze tłumów, tylko nieliczni mają odwagę prażyć się w popołudniowym słońcu. Siadam na plastikowym krześle  i popijając zimną colę, gawędzę sobie z właścicielem i jego kolegą o pogodzie i… Papieżu.

20150705_205753 - Kopia_DxO

Zła organizacja (jak widzicie, piloci wycieczek czasami miewają słabości) i niewłaściwie rozłożone siły powodują, że o 21 uciekam do klimatyzowanej „klasztornej celi ” opracowując plan na kolejny dzień.

Dzień 2 – Domenical Museo i kulinarne rozczarowanie

Drzwi Raju

Dzień zaczął się wcześnie. Pierwsze swoje kroki kieruje do Baptysterim (budowla była w remoncie, więc pozostało mi zrobić ujęcia ze środka). Ulice są jeszcze puste, ale pierwsze krople potu pojawiają się na czole. Tylko nieliczni turyści z Azji kręcą się po uśpionych jeszcze ulicach.

Czytaliście powieści Dana Browna? Wykorzystuję jeszcze zakupioną poprzedniego dnia kartę, by móc z bliska podziwiać wnętrze chrzcilnicy. Miejsce, które pisarz z pasją opisywał w swojej powieści „Inferno”. W hipnotyzujący sposób działają na turystów „Drzwi Raju” Ghibertiego.

Drzwi Raju Ghibertiego

Gallerie Uffizi i Narodziny Wenus

Kolejnym punkt to Galeria degli Uffizi. Jak widzicie – wejście darmowe.
DomeniciUstawiam się zmotywowana w zakręconą kolejkę. Czeka mnie dobra godzina stania. Na szczęście w cieniu, i na szczęście można wyskoczyć z kolejki, by zrobić zdjęcie Ponte Vecchio – nie ma scen w stylu „Pan tu nie stał „. Jeśli ktoś nie ma szczęścia i jego pobyt przypada na płatną wizytę w Galerii Ufiizi , powinien kupić bilet na stronie internetowej.

Cena biletu normalnego to 15,75 € Za ulgowy zapłacicie 11,75 €. Wcześniejszy zakup bileów, na konkretną godzinę pozwoli uniknąc kolejek i straty czasu. Muzeum zamknięte w poniedziałek. Znawcy sztuki na pewno będą tu mieli co robić cały dzień. Na obcowanie za sztuką światowej klasy poświęcam 1,5 godziny. Podziwiałam dwie wersje, znanego chyba każdemu, obrazu Narodziny Wenus Sandra Botticellego. Co warto podkreślić, jedna z nich jest wersją dla… niewidomych.

Narodziny Wenus

Narodziny Wenus wersja dla niewidomych

Nadmiar estetycznych wrażeń sprawił, że byłam głodna i spragniona. Wybieram pyszną przekąskę z karczochami i szynką i szklaneczkę zimnego piwka w barze niedaleko Palazzo Pitti i Ogrodów Boboli , które są moim kolejnym punktem.

Ogrody Boboli we Florencji

Do Ogrodów Boboli także wejdziecie za damo. Kolejne dwie godziny w muzealnych wnętrzach i spacerze po spalonym słoncem ogrodach sprawiają, że postanawiam wrócić do hostelu na tradycyjną włoską sjestę i prysznic.

Poniżej moje 5-częściowe zdjęcie panoramiczne ;).

Galleria dell’ Academia

Jeszcze przed g. 18 postanawiam udać się do Galleria dell’ Academia, która jak się okazuje mieści się 700 metrów od hostelu. Wstęp także jest bezpłatny i nie ma tłumów. Żadnej kolejki!

Udaje mi się zobaczyć boskiego Dawida Michała Anioła, perfekcyjnie wyrzeźbionego przez artystę , gdy ten miał tylko 26 lat. Selfie, gdzie łapię go za tyłek, niestety nie zrobiłam. Proszę więc japońskiego turystę (przecież oni tak świetnie robią zdjęcia) o pomoc.

Świetne mam balerinki, prawda?

Dawid Michał Anioł Florencja

Risotto ze szparagami we Florencji – rozczarowanie

Ale na początek musiało być zimne piwko. Finalnie wyszłam mocno rozczarowana. Nie rzucam talerzami jak Magda Gessler, ale Włosi czasem idą na łatwiznę. Łukasz robi risotto o niebo lepsze.

Risotto we Florencji

Poznaj Bergamo w jeden dzień – na kawę, pizze i prosecco [film+foto]

Plac św. Anioła

Swoje kolejne kroki stawiam w kierunku Placu Świętego Anioła, by podziwiać wieczorną odsłonę panoramy Florencji. Ludzi było mnóstwo, tak samo jak na schodach przy Bazylice Sacre Coeur w Paryżu. Świetny klimat i sympatyczne zakończenie pobytu.

Tylko tak jakoś romantycznie się zrobiło, a ja byłam sama…

20150705_202803_DxO 20150705_204443 - Kopia_DxO

Uwielbiam wieczorne specery po włoskich miastach. Ulice żyją, o 23 jest więcej ludzi niż o poranku, choć powietrze nagrzane do prawie 30 stopni. Gellaterie sprzedają ogromne porcje lodów, a na placach odbywają się koncerty, albo pokazy filmów.

Miasto nie śpi.

Ponte Vecchio nocą

Zwiedzanie stolicy Toskanii – DZIEŃ 3

Ostatni dzień, a właściwie już przedpołudnie wykorzystuję na luźny spacer uliczkami centrum. Zaglądam do sklepów, kafejek i kieruję się do baru na ostatniego Spritza. Trochę żal opuszczać Florencję, ale z pewnością namówię jeszcze Łukasza na dłuższy wypad, aby odkryć nie tylko Florencję, ale całą Toskanię. Wiem, że tak jak ja, dość łatwo wbija się w ten klimat.

Włochy adorują każdego, kto robi tam zdjęcia czy kręci wideo. Mam nadzieje, że przywieziemy kolejną wideo pocztówkę z serii „Italy trip”, ale tym razem #Toskania. I wybaczcie jakość zdjęć. Jako że Łukasz nie powierzył mi swojego sprzętu, więc wszystkie fotki wykonany były komórką :).

Zobacz także: Jednodniówka w Lombardii – Varenna i Jezioro Como
Wideo: Italy trip: #Campania

Poczówki z Florencji

Florencja i moje porady praktyczne – o tym warto pamiętać

  • Jak dolecieć do Florencji. Chcąc odwiedzić to miasto najłatwiej i najtaniej dolecieć do Bolonii. Wizzair, który zaczął latać tam z Katowic, pod koniec czerwca, oferuje loty w każdy piątek i poniedziałek. Daje to możliwość wyjazdu na idealny przedłużony weekend. Bezpośrednie loty oferuje też Ryanair z Modlina, Krakowa, Wrocławia, Warszawy – Modlina i Gdańska.
  • Jak dojechać z lotniska w Bolonii do centrum miasta.  Dobrze ilustruje to TEN poradnik (podane ceny są w kilku miejscach nieaktualne). Jeśli wybierzecie opcję tańszą czyli autobus nr 81 lub 91 kupcie bilet na lotnisku. W budynku naprzeciwko nie sprzedają juz biletów, a nie ma możliwości zakupu u kierowcy.
  • Bolonia > Florencja. Jak dojechać za 1 euro. Dotychczas z Bolonii do Florencji można było najtaniej i najszybciej dostać się pociągiem (trenitalia.com). Ceny startują już od 9 €. Ale… w czerwcu na włoskie drogi wjechał Megabus (odpowiednik naszego Polskiego Busa, zresztą to ta sama szkocka spółka) oferując cenę za bilet od 1 € (+0,50 € opłaty rezerwacyjnej). Nawiasem mówiąc przeglądając siatkę połączeń okazuje się, że za grosze można przemierzyć prawie całe Włochy!
  • W każdą pierwszą niedzielę miesiąca w ramach inicjatywy Domenical Museo wstęp do wielu obiektów muzealnych we Włoszech jest zupełnie za darmo (nie obowiązuje to, niestety, przy korzystaniu z obiektów na Placu Katedralnym, tutaj należy wykupić bilet). Pełną listę odnajdziecie TUTAJ.

Jak dojechać do Florencji oraz ile to kosztuje?

  • Przelot Katowice >Bolonia >Katowice 93 zł – Wizzair (karta WDC)
  • Wrocław > Katowice > Wrocław 30 zł – PolskiBus.com
  • Transfer Katowice > lotnisko Katowice – Matuszek 47,50 zł
  • Bolonia > Florencja >Bolonia – Megabus.com  2,50 €

A na koniec mam dla Was małą ciekawostkę (wybaczcie jakość zdjęcia). Spotkałam się z tym już w kilku włoskich muzeach. W skrócie: Włosi nie życzą sobie i zabraniąja używania selfie-sticków w muzeach. A w rozciągłości: co o tym sądzicie?

No selfie stick in Italy

A jak już pojawicie się we Florencji, to nie zapomnijcie wygłaskać Porcinello na Piazza del Mercato Nuovo. To daje (ponoć) gwarancje, że Toskanii nie zapomnicie i przyciągnie Was ponownie.

Il Porcino Florencja lipiec 2015

Bardziej mnie jednak ciekawi, jak Wy wyobrażacie sobie idealną podróż do Włoch?

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Pod żarem Toskanii, czyli moja lipcowa Bella Firenze

  1. Dziękuję za miłe słowo :). Rzeczywiście kiedy temperatura dobija do 40 stopni nie można, a nawet nie WOLNO odmawiać sobie lodów!! 🙂 A czas spędzony w muzeum może być dobrym pomysłem na odcięcie się choć na chwilę od ukropu.

    Ciekawe, że jednym z najwyższych kosztów był przejazd lokalny – z lotniska do Katowic.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s